Projektowanie wnętrz nie jest sprzedawaniem ładnych obrazków

W pędzie za ładnym obrazkiem nie można zapominać, jaki jest prawdziwy cel projektowania, czyli tworzenie funkcjonalnego i pięknego świata dla człowieka.

Autor: HouseMarket.pl 23 września 2016 09:46

Żyjemy w czasach dominacji i hegemonii zmysłu wzroku. Nie sposób to przeoczyć, gdy na ulicach widać młodych ludzi wpatrzonych w ekrany smartfonów, a w domowych salonach królują coraz większe ekrany telewizorów. Kreuje nas więc obraz, który musi być większy, bardziej wyraźny, dostępny na skinienie palcem i symultanicznie updatowany. Tak działa Facebook, Google i tak wyglądają choćby współczesne teledyski muzyczne – komunikat dynamiczny, niecierpliwy, przeładowany treścią.

- Można powiedzieć, że współczesna przestrzeń myśli ludzkiej cierpi na ADHD, a co za tym idzie my wszyscy stajemy się istotami widzącymi świat tylko poprzez dwuwymiarowe komunikaty wizualne. Doskonale opisuje to m.in. Juhani Pallasmaa w swojej przełomowej książce „Myśląca dłoń”, w której pyta też co z doznaniami haptycznymi czy ze zmysłem słuchu. Okazuje się, że gdy jeden zmysł dominuje, inne powoli wygasają, tracą na znaczeniu. To zmienia nasz sposób postrzegania świata – uważa dr Jan Sikora, właściciel pracowni Sikora Wnętrza.

Coraz więcej kopiowania obrazków

Podobne zjawisko dotknęło obecnie projektowanie architektury, przestrzeni publicznej, wnętrz i designu.

- Obserwując krążące w sieci projekty, bardzo często można dojść do smutnego wniosku, że jest w nich coraz mniej myśli, pomysłów, idei, a coraz więcej kopiowania obrazków. Projekty zdają się składać z przeklejonych z popularnych portali motywów, kolorów i pomysłów. Przez to maleje wartość projektu – dodaje dr Jan Sikora.

Przyznaje, że w dobie cywilizacji informacyjnej taka metoda projektowa stała się najszybsza, najłatwiejsza i otrzymała cichą legitymizację społeczeństwa, bo dziś forma znaczy wszystko.

 Pęd za ładnym obrazkiem

Projektant podkreśla, że w tym pędzie za ładnym obrazkiem nie można zapominać jaki jest prawdziwy cel projektowania, a jest nim tworzenie funkcjonalnego i pięknego świata dla człowieka. – W tym miejscu mamy zgrzyt. Na pierwszym miejscu jest nie obrazek a człowiek. Projektowanie więc według powyższej definicji zaczyna się od człowieka i świata, czyli od stawiania pytań, a nie od szukania błyskotliwych odpowiedzi – tłumaczy dr Jan Sikora.

Należy zatem pytać, radzi ekspert, jak klienci chcą czuć się w danym wnętrzu i czym jest dla nich ognisko domowe. Na płaszczyźnie architektury: jakie są uwarunkowania działki, jaki jest genius loci miasta lub jaki jest sens tworzenia parku w danym miejscu.

- Projektowanie zorientowane na człowieka i lokalny kontekst kulturowy, polityczny czy też geograficzny pozwala tworzyć dzieła wybitne – idee, znaki w przestrzeni i styl życia. Myślenie obrazkiem daje natomiast tylko kolejny obrazek, który bardzo szybko blaknie i znika. Nie ma bowiem żadnego znaczenia – podkreśla dr Jan Sikora.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

House Market: dołącz do nas na Google+

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych