PKO BP: przyspieszyła dynamika kredytów mieszkaniowych



PAP - 24 sierpnia 2021 08:22


Wzrost kredytów ogółem w lipcu o 1,5 procent, największy od czerwca 2020 roku - wynika z opublikowanej w poniedziałek analizy PKO Banku Polskiego. Najbardziej, bo o 10,9 proc., przyspieszyła dynamika kredytów mieszkaniowych.

Analitycy PKO BP odnieśli się do opublikowanych danych NBP, z których wynika, że na koniec lipca 2021 r. wartość podaży pieniądza M3 wyniosła 1 894,5 mld zł i była o 18,5 mld zł wyższa niż na koniec czerwca 2021 r. Napisali, że po stronie czynników kreacji pieniądza widać bardzo duży przyrost aktywów zagranicznych netto (32,5 mld zł), ale także największy od marca 2020 przyrost kredytów i innych należności (11,9 mld zł). Ich zdaniem, najmocniejszy od początku pandemii przyrost kredytów i spadek zadłużenia netto instytucji rządowych (o 21,0 mld zł). To oznaka powrotu do normalności w procesie kreacji pieniądza (w tym mniejszej skali QE).

Wskazali, że dynamika depozytów ogółem wzrosła do 8,4 proc. r/r z 6,6 proc. w czerwcu, co wynika, przede wszystkim ze wzrostu o 14,2 mld zł depozytów instytucji rządowych szczebla centralnego (efekt rekordowej nadwyżki budżetowej), a w mniejszym stopniu ze wzrostu depozytów przedsiębiorstw (9 mld zł) i przedsiębiorców indywidualnych (1,3 mld zł). Zauważyli, że depozyty osób prywatnych pozostały relatywnie stabilne (+0,3 mld zł), co przełożyło się na spadek ich dynamiki (5,6 proc. r/r wobec 5,8 proc. w czerwcu).

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Z analizy wynika, że w lipcu br. nastąpił wzrost kredytów ogółem do 1,5 proc. r/r z 0,6 proc. w czerwcu, co - jak wskazali - jest największym wzrostem od czerwca 2020. Najbardziej, bo do 10,9 proc. r/r (z 10,4 proc. w czerwcu) nastąpił wzrost kredytów mieszkaniowych. Na prostą - jak czytamy - wychodzą też kredyty konsumpcyjne: 0,4 proc. r/r wobec 0,1 proc. w czerwcu. Zaznaczyli, że "wysoka płynność nie sprzyja akcji kredytowej dla sektora publicznego, co jest widoczne szczególnie w przypadku samorządów, gdzie w tym roku ani razu nie odnotowano miesięcznego wzrostu kredytów". Wzrosły za to (m/m)- jak napisali - kredyty dla firm, głównie obrotowe, ale także inwestycyjne.

Ich zdaniem, dane wpisują się w scenariusz obserwowany od kilku miesięcy: boom na rynku nieruchomości, ożywienie konsumpcji prywatnej oraz wysoka płynność i niskie zainteresowanie finansowaniem zewnętrznym ze strony firm i sektora publicznego. "Taka sytuacja może się utrzymać przez kolejne miesiące, aczkolwiek z biegiem czasu oczekujemy przyspieszenia popytu ze strony przedsiębiorstw, wraz z przechodzeniem boomu inwestycyjnego z rozbudowy parku maszynowego i samochodowego, co jest często finansowane w leasingu, do wydatków na budynki i budowle" - napisali.

Wskazali, że relacja kredytów do depozytów spadła do 77,6 proc., czyli najniżej od października 2005. "Wciąż uważamy, że skala ożywienia kredytowego nie będzie w stanie dorównać tempu ożywienia gospodarczego. Oznacza to kontynuację narastania nadpłynności sektora, tym bardziej w przypadku materializacji scenariusza podwyżek stóp w 2022" - czytamy.