Stanislav Kubáček, Heimstaden: W Polsce nie planujemy sami budować



Marta Rogacewicz - 12 lutego 2021 10:20


Stanislav Kubáček, kierujący zespołem odpowiedzialnym za przejęcia w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i w Niemczech, Heimstaden odpowiada na pytanie czy planuje samodzielnie budować w Polsce, dlaczego deweloperom powinno zależeć na współpracy przy budowie mieszkań na wynajem oraz planach ekspansji w Polsce.

W ostatnim czasie zakupili Państwo kolejne projekty w Warszawie, tym razem na Mokotowie, Woli i we Włochach. Co decyduje o zainteresowaniu konkretną lokalizacją/dzielnicą?

 Instytucjonalny wynajem mieszkań w Polsce dopiero zaczyna się rozwijać. Uważamy, że naszą grupą docelową będą na początku przede wszystkim osoby młode aktywne zawodowo, studenci i młode rodziny. Chcemy zaoferować im nasze przyjazne domy wraz z usługami tam, gdzie uważamy, że chcą mieszkać: w zurbanizowanych lokalizacjach, niedaleko miejsc pracy lub wypoczynku, albo wzdłuż linii komunikacji miejskiej, skąd można dojechać do tych miejsc. Nasze priorytetowe inwestycje w budowie znajdują się na Mokotowie i we Włochach, skąd można dotrzeć pieszo do dzielnicy biznesowej na Służewcu i skąd jest też blisko na lotnisko. Budynek na Woli znajduje się w samym centrum głównej warszawskiej dzielnicy biznesowej. Nabyliśmy także projekt na Pradze, naprzeciwko przyjaznego, oferującego zróżnicowane usługi kompleksu Koneser.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

W Warszawie mają już Państwo 5 projektów w budowie. Czy jest plan na wejście do kolejnych miast i jakie lokalizacja mają największy potencjał? 

Weszliśmy na polski rynek z zamiarem stworzenia obszernego portfolio mieszkań na wynajem w całej Warszawie i dużych miastach. Warszawa jest dla nas najbardziej oczywistym rynkiem. Jednak w tym momencie przyglądamy się także możliwościom rozwoju w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. Mamy nadzieję wejść na któryś z tych rynków, a może na wszystkie, jeszcze w tym roku. Ale jak już wspomniałem – każdy z projektów analizujemy oddzielnie, przyglądając się danej lokalizacji w skali mikro, a nie na poziomie całego miasta. Możliwe jest, że z czasem wejdziemy także do mniejszych miast. W swoim europejskim portfolio mamy także nieruchomości, które należą do nas, i którymi z radością zarządzamy, zlokalizowane w różnych krajach w wielu małych miastach.

 Rynek PRS w Polsce dynamicznie się rozwija, przyciągając coraz więcej inwestorów. Czy nie obawiają się Państwo konkurowania o projekty deweloperskie na sprzedaż?

Nie boimy się konkurencji. Wymusza ona jedynie na wszystkich graczach, w tym na Heimstaden, by zapewniali klientom lepsze usługi i myśleli o inteligentnych rozwiązaniach pod kątem projektowania. Naszym zdaniem mieszkania powstające na sprzedaż nie są naszą bezpośrednią konkurencją. Oferujemy deweloperom i właścicielom gruntów coś innego. Współpraca z nami może owocować oszczędnościami w ich kosztach produkcji, co dla nas może znaleźć odzwierciedlenie w niższej cenie. Ponieważ są to jednak oszczędności a nie zniżka, więc zysk ekonomiczny dewelopera jest często taki sam jak w wypadku inwestycji na sprzedaż. W momencie gdy decydujemy się na zakup całej nieruchomości z kilkuset mieszkaniami jeszcze przed budową, deweloper ma pewność sprzedaży i nie musi wydawać pieniędzy na marketing czy obsługę prawną, nie ponosi też ryzyka związanego z terminami i cenami. Często finansujemy całą budowę, a właściciel ma w związku z tym dalsze oszczędności. Budując jednocześnie tak wiele podobnych mieszkań, deweloper może liczyć na dalsze oszczędności dzięki hurtowemu zamawianiu materiałów i wyposażenia, dokładnemu planowaniu prac itd. Podsumowując, możemy osiągnąć wraz z deweloperem oszczędności na poziomie 10–15 proc., mając jednocześnie pewność bezproblemowej realizacji inwestycji. Niższa cena sprzedaży sprawia też często, że realizacja inwestycji w celach najmu na danej działce staje się opłacalna. Nieprzypadkowo nasze pierwsze nieruchomości kupiliśmy od dużych deweloperów, takich jak Eiffage i Marvipol – obie strony dostrzegają zyski i możliwości dalszych synergii płynące ze wspólnej budowy wielu projektów w najbliższych latach.

Czy Heimstaden planuje w jakimś momencie swojej działalności budować samemu mieszkania na wynajem? 

Jesteśmy długoterminowymi właścicielami i aktywnymi zarządcami naszych nieruchomości na wynajem w całej Europie. Chcemy zapewnić naszym najemcom coś, co nazywamy przyjaznymi domami. To nasza własna koncepcja, która ma na celu sprawienie, że klienci poczują się jak w domu, a to dzięki wysokiej jakości obsłudze i innym usługom, starannie wybranym udogodnieniom oraz zgodności ze standardami ekologicznymi oraz standardami zrównoważonego rozwoju naszej działalności. Aby nasza oferta była na takim poziomie, często musimy angażować się w projektowanie mieszkań, przestrzeni wspólnych albo w zapewnienie dodatkowych usług. W Polsce znaleźliśmy wspaniałych partnerów w postaci Eiffage i Marvipolu, którzy kierują się tymi samymi co my wartościami i pozwalają nam współprojektować nieruchomości. W związku z tym nie planujemy obecnie samodzielnego budowania mieszkań w Polsce. Myślimy o tym jednak na poziomie europejskim i możliwe, że w pewnym momencie zdecydujemy się na takie rozwiązanie.