Kontrola wynajętego mieszkania: jakie prawa ma właściciel?

Czy właściciel lokalu może złożyć najemcy niezapowiedzianą wizytę? Jak prawo reguluje sporne kwestie dotyczące kontroli właściciela nad wynajętym mieszkaniem?

Autor: housemarket.pl 04 czerwca 2021 16:02

  • Wejście do mieszkania lub domu, które nie zostało uzgodnione z najemcą wiąże się z ryzykiem odpowiedzialności karnej.
  • Problemów można uniknąć ustalając w umowie zasady wizytacji mieszkania.
  • W pewnych szczególnych sytuacjach (związanych z awarią), właściciel może wejść do lokum bez zapowiedzi.

Powody sporów na linii właściciel mieszkania - lokator na pewno bywają bardzo różne. Wydaje się jednak, że można wskazać kilka najważniejszych „punktów zapalnych”. Jednym z nich na pewno jest nieterminowa płatność czynszu. Spory bardzo często dotyczą też możliwości kontrolowania przez właściciela stanu wynajętego mieszkania. Z całą pewnością, warto powołać się na ciekawe orzecznictwo sądowe. Jest to konieczne, bo same przepisy nie mówią wszystkiego na temat tego, jak daleko sięga prawo najemcy do prywatności.

Kontrola pod nieobecność najemcy nie jest dobrym pomysłem…

Wielu właścicieli nieruchomości uważa, że mimo podpisania umowy wynajmu mają prawo dokonywać niezapowiedzianych kontroli. Takie podejście jest ryzykowne, ponieważ najemca może powołać się między innymi na Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 2011 r. (sygn. I KZP 5/11). To orzeczenie wskazuje, że w przypadku właściciela domu lub lokalu także istnieje możliwość popełnienia przestępstwa określonego przez artykuł 193 kodeksu karnego. Wspomniane postanowienie SN jest istotne, ponieważ art. 193 KK mówi, że: „Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Dosłowne brzmienie cytowanego powyżej przepisu może sugerować, że nie dotyczy on sytuacji związanej z kontrolą stanu lokalu lub domu przez jego właściciela. – Sąd Najwyższy był jednak innego zdania i stwierdził, że zwrotu „cudzego domu” nie należy traktować zupełnie dosłownie. Takie stanowisko jest respektowane przez sądy niższych instancji – zaznacza Magdalena Markiewicz, ekspert portalu NieruchomosciSzybko.pl

Przestępstwo nie musi być związane z siłowym wejściem do lokum

Praktyka pokazuje, że zdarzały się już przykłady skazania na podstawie art. 193 KK dotyczące sytuacji, w której właściciel wszedł do mieszkania bez wcześniejszego uzgodnienia albo pod nieobecność lokatora. Przestępstwo naruszenia miru domowego ma miejsce także wtedy, gdy wbrew żądaniom najemcy właściciel nie opuszcza mieszkania lub domu. „Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2018 roku (sygn. akt V KK 406/17) wskazuje, że wdarcie się do lokum wcale nie musi być związane z pokonaniem fizycznej przeszkody” - tłumaczy Magdalena Markiewicz.

Sąd zawsze bierze pod uwagę okoliczności sprawy związanej z naruszeniem miru domowego najemcy - takie jak np. obawy właściciela o stan lokum (zobacz przykładowo Wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk - Południe z 17 listopada 2015 r. o sygn. akt II K 792/14). Tym niemniej, ryzyko odpowiedzialności karnej sugeruje, że należy unikać wizyt nieuzgodnionych z najemcą. „Chodzi również o możliwość oskarżeń związanych z przywłaszczeniem sobie przedmiotów należących do najemcy w czasie niezapowiedzianej wizyty” - wyjaśnia Magdalena Markiewicz, ekspert portalu NieruchomosciSzybko.pl

Wizyty właściciela mieszkania powinny być wcześniej uzgodnione

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych