7 miliardów - tyle pożyczyliśmy w miesiąc na mieszkanie

7,2 miliardów złotych i to tylko w kwietniu - aż tyle banki udzieliły kredytów mieszkaniowych (dane BIK). To o prawie połowę więcej niż przed rokiem.

Autor: housemarket.pl 19 maja 2021 16:06

W opinii Bartosza Turka, analityka z HRE Investments, na ten potężny wzrost wpływ ma przede wszystkim to, że o kredyty wnioskuje więcej osób. Duży wzrost sprzedaży hipotek tylko w niewielkim stopniu możemy wiązać z efektami epidemii.

- W kwietniu 2020 roku wciąż sprzedaż kredytów miała się nieźle. Dopiero w okresie od maja do sierpnia widać było wyraźne epidemiczne załamanie. To przesunięcie jest związane z faktem, że wszystkie procedury kredytowe są czasochłonne. W efekcie w kwietniu udzielane są kredyty, o które wnioskowano w lutym i marcu - wyjaśnia Bartosz Turek.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

CZYTAJ TEŻ: KREDYT HIPOTECZNY W CZASACH KORONAWIRUSA 

Sprzedaż jeszcze wzrośnie

Analityk dodaje, że jest niemal pewne, że rekordowe wyniki z marca i kwietnia, kiedy w ciągu zaledwie miesiąca sprzedaż hipotek przekroczyła kwotę 7 miliardów, zostaną jeszcze pokonane. Wszystko dlatego, że w bankach procesowanych jest obecnie potężna liczba wniosków, a jak szacuje BIK standardowo około 70 proc. z nich jest akceptowanych.

- Jeśli dobra passa będzie trwała, to prognozy, które formułowane były jeszcze kilka miesięcy temu, a z których wynikało, że sprzedaż hipotek będzie w bieżącym roku o 10-20 proc. wyższa niż w 2020 roku, będzie trzeba rewidować i to w górę. Z każdym kolejnym miesiącem utwierdzamy się w przekonaniu, że Polacy zaciągną w bieżącym roku hipoteki o najwyższej wartości w historii - wyjaśnia Bartosz Turek.

O kredyt coraz łatwiej

Nie byłoby to możliwe gdyby banki nie odkręciły kurków z kredytami. Chętnych na hipoteki byłoby znacznie mniej gdyby nie to, że znowu większość banków akceptuje wnioski z niskim (10-proc.) wkładem własnym. Nie bez znaczenia jest też to, że w miarę szybko po wybuchu epidemii marże kredytowe (część oprocentowania stanowiąca zarobek banku) zaczęły wracać do normy. Od kilku miesięcy trudną do przejścia przeszkodą przestało być ponadto zarabianie w ramach tzw. umowy śmieciowej czy samozatrudnienia. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Zarówno w marcu, jak i w kwietniu Polacy złożyli po ponad 50 tysięcy wniosków kredytowych. Potwierdzenie tych trendów znajdujemy w cokwartalnej ankiecie przeprowadzanej przez NBP. Wynika z niej, że popyt na kredyty mieszkaniowe rośnie, a dostęp do nich jest ułatwiany. Podobnie ma być w bieżącym kwartale.

Pieniądz musi na siebie pracować

Większa skłonność banków do udzielania kredytów jest uzasadniona. Obniżenie wymagań odnośnie wkładu własnego to pokłosie faktu, że banki przestały wierzyć w mające nadejść przeceny mieszkań. Większe otwarcie na osoby zatrudnione inaczej niż w formie umowy o pracę, to za to efekt spodziewanej poprawy na rynku pracy. Malejące bezrobocie, czy spodziewane w latach 2021-23 wyraźne wzrosty wynagrodzeń w otoczeniu szybko odbudowującej się gospodarki, to idealne warunki dla powiększania akcji kredytowej.

Do tego same banki też mają w skarbcach dużo pieniędzy, które nie pracują.

- Gdyby wziąć pod uwagę tylko umowy, które banki mają zawarte z firmami, samorządami czy gospodarstwami domowymi, to okazałoby się, że dziś niewiele ponad 80 proc. depozytów takich właśnie klientów jest przekutych w kredyty. Przed epidemią ten współczynnik był na poziomie ponad 90 proc. Niby niewiele – skromne 10 proc., ale te 10 proc. to jest około 150-200 miliardów złotych, które banki w sprzyjających okolicznościach mogłyby zaprząc do pracy w formie kredytów. Jest to ogromna góra pieniędzy, którą trudno będzie zaangażować. Nawet bowiem w ramach kredytów mieszkaniowych, których sprzedaż co do zasady jest w bankach największa, w ostatnich latach udzielano „tylko” ponad 60 miliardów złotych finansowania rocznie - podsumowuje Bartosz Turek. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.