Białystok: czynsz w mieszkaniach dla uchodźców wspiera miasto Hoboken z USA

Mieszkańcy miasta Hoboken z USA zebrali dotąd 30 tys. dolarów na opłatę czynszów w mieszkaniach w Białymstoku, w których znajdują schronienie uchodźcy z Ukrainy - poinformowano w poniedziałek na konferencji prasowej na temat tego programu z udziałem władz obu miast i osób, które zaangażowały się w to przedsięwzięcie.

Autor: PAP 22 marca 2022 09:26

Pomysł wsparcia w opłatach czynszu zainicjowała była mieszkanka Białegostoku, była siatkarka AZS Białystok Małgorzata Właszczuk, która mieszka obecnie w USA.

Właszczuk mówiła na wideokonferencji, że gdy zaczęła się wojna, dostawała wiele informacji od znajomych, że potrzebna jest pomoc czy informowali, że jej udzielają. Chciała się do niej przyłączyć, pytała znajomych w USA czy zechcą się dołączyć, znajomi zaczęli odpowiadać na apel i przekazywać pieniądze.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Na apel odpowiedziała m.in. Marla Decker z Hoboken. "Marla chciała pomóc i tak narodził się pomysł" - mówiła Właszczuk.

"Jesteśmy daleko, ale widzimy to wszystko (wojnę) w wiadomościach (...) nasze serca naprawdę krwawią, nikt nie chce takich rzeczy oglądać" - opowiadała Marla Decker i dodała, że ze współczucia zrodziło się działanie wspólne także z władzami Hoboken, a zakwaterowanie, mieszkanie to podstawowa sprawa dla każdego człowieka, stąd akurat takie wsparcie.

Burmistrz Hoboken w stanie New Jersey Ravi Bhalla, mówił na wideokonferencji, że mieszkańcy miasta chcą wspierać w miarę możliwości potrzebujących z Ukrainy, bo Ukraińcy są "pod brutalną opresją" ze strony Rosji, a uchodźcy muszą zostawiać swoje dotychczasowe życie i uciekać, aby przeżyć, często zabierające ze sobą tylko to, co dadzą radę.

"To, co my możemy po prostu zrobić, jako część społeczności globalnej, to musimy zaoferować pomoc, musimy starać się znaleźć schronienie dla ludzi, którzy uciekają ze swoich domów" - powiedział Bhalla. Dodał, że społeczność amerykańska pomaga, bo wie, że gdyby znalazła się w takiej sytuacji, pomocy udzieliliby inni ludzie.

Burmistrz podał, że Amerykanie zebrali na program czynszowy w Białymstoku dotąd kwotę 30 tys. dolarów. Zaznaczył, że to początek działań. "Będziemy się starać zrobić więcej, wraz z pojawiającymi się kolejnymi potrzebami" - mówił Bhalla.

Mateusz Gąsowski z Fundacji R.A., która zajmuje się pomocą, poinformował, że dzięki środkom z Hoboken oraz darczyńcom z Niemiec i Austrii, udało się już sfinansować czynsze, wynająć 19 mieszkań, w których mieszka 66 osób, trwają starania, aby w trzech kolejnych mogło zamieszkać 12 następnych osób. Dodał, że uchodźcy mają mieszkać w tych mieszkaniach przez co najmniej pół roku, dostają tez inną podstawową pomoc.

"Codziennie odbieramy telefony z kolejnymi prośbami o pomoc, dlatego też fundacja prowadzi listę osób oczekujących na mieszkanie. Pomagamy znaleźć tym osobom pracę, szkołę dla dzieci i młodzieży, pomagamy wyposażyć te mieszkania w najpotrzebniejsze produkty jak żywność, leki, udzielamy także niezbędnej pomocy prawnej" - mówił Gąsowski.

W takich mieszkaniach zamieszkały obecne na konferencji panie Larysa i Olena, które wyjechały z Charkowa. Obie dziękowały wszystkim Polakom za udzielone wsparcie.

Olena mówiła, że w Białymstoku dostała wszelką pomoc. Larysa mówiła, że wyjechała z Ukrainy, aby uratować dzieci. Zaznaczyła, że w Białymstoku była bardzo dobrze przyjęta. Mówiła, że ci, którzy zostali w Charkowie żyją w ciężkich warunkach, często bez prądu, wody, ciepła, z trudnym dostępem do jedzenia, bombardowania są codziennie. "Niski pokłon Polsce" - mówiła Larysa, dziękując także tym wszystkim, którzy przeznaczają na pomoc pieniądze.

Wiceprezydent Rafał Rudnicki poinformował, że obecnie w centrum pomocy przy ul. Węglowej w Białymstoku, gdzie są przygotowane miejsca dla uchodźców z Ukrainy, nie ma ani jednej osoby, bo udaje się znaleźć im miejsca w mieszkaniach lub w pokojach w akademikach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.