"Białystok się zazieleni" dzięki nowej akcji ratusza

W niedziele rozdano tysiąc sadzonek różnych drzewek w ramach akcji "Białystok się zieleni".

Autor: PAP 22 marca 2021 10:57

Drzewka rozdawano w trzech miejscach. Mieszkańcy chętnie brali sadzonki, by posadzić je w swoich ogródkach.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, który rozdawał sadzonki przy Parku Planty powiedział, że drzewka trafiają do mieszkańców w pierwszym dniu wiosny i w międzynarodowym dniu lasów, aby - jak to określił - "uzieleniały" miasto. Wpisał tę akcję w dyskutowaną sprawę wycinki Lasu Solnickiego, jako usunięcia przeszkód lotniczych przy zbudowanym utwardzonym pasie startowym na lotnisku Krywlany w mieście.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

"Wszyscy dokładnie wiemy, że przed nami duże wyzwania jeżeli chodzi o zieleń, jeżeli chodzi o rozwój Białegostoku - myślę tutaj o Lesie Solnickim - dlatego też będziemy starali się sukcesywnie, aby kompensować środowisku, naturze to, co trzeba będzie pewnie kiedyś jej zabrać" - mówił prezydent.

Dodał, że aby kompensować te straty przyrodnicze, będzie rozdanych jeszcze 13 tys. drzewek. "Chcemy, żeby ten bilans wyszedł przynajmniej na zero i będziemy w tym wspomagać białostoczan" - dodał Truskolaski.

Prezydent powiedział, że sprawa usunięcia przeszkód lotniczych, czyli - jak wcześniej informowały władze miasta - wycinka ok. 15 tys. drzew z 45 tys. na obszarze ok. 80 ha Lasu Solnickiego - to "duże wyzwanie". "(...) tym tysiącem (rozdawanych drzew-PAP) rozpoczynamy. Właśnie zostało nam jeszcze 13 tys. do rozdania i wtedy możemy powiedzieć, że Białystok nie stracił na tym, a zyskał, ponieważ będzie miał lotnisko" - mówił prezydent.

"Mamy samych przeciwników, bo ci, którzy mają ustawowy obowiązek usuwania przeszkód lotniczych, bronią się nogami i rękami, żeby tego nie robić, a powinni to robić, bo blokują po prostu rozwój miasta" - ocenił Tadeusz Truskolaski.

Także w niedzielę, w ramach akcji obywatelskiej "Wspólny Las", przeciwnicy wycinki Lasu Solnickiego przyszli tam na spacer. W wypowiedziach dla mediów krytycznie odnosili się do planowanej wycinki i podkreślali, że rozdawanie drzewek nie zrekompensuje wycinki.

"Jesteśmy tutaj wszyscy po to, aby pokazać, jak bardzo nam na tym lesie zależy (...) zwłaszcza, że Las Solnicki jest lasem ochronnym. To taka kategoria lasów, które znajdują się na peryferiach czy też w otulinie miast, mają te miasta chronić przed suszą, przed powodziami, przed różnymi zjawiskami pogodowymi, które - jak wiemy - w związku ze zmieniającym się klimatem narastają" - powiedział Piotr Kempisty z Fundacji Instytut Działań Miejskich.

Ocenił, że rozdanie kilkunastu tysięcy sadzonek drzewek nie zrekompensuje przyrodniczo wycinki lasu, bo sadzonki są małe, drzewa w lesie rosły przez kilkadziesiąt lat, a las to także cały kompleks przyrodniczy. "Ciężko to zbilansować rozdając mieszkańcom sadzonki drzew" - mówił Kempisty. "Wycięlibyśmy teraz kilkanaście tysięcy drzew licząc na to, że w innym miejscu młode sadzonki kiedyś wyrosną i będą dla nas pracować. Tymczasem tych kilkadziesiąt lat, tych drzew, tego lasu, bylibyśmy pozbawieni" - dodał.

"Chroniąc lasy, tak naprawdę chronimy samych siebie. W dobie kryzysu klimatycznego nie możemy godzić się na kolejne wycinki lasów i utratę cennych przyrodniczo terenów w imię zysku. Zwłaszcza my, jako młode pokolenie, mamy prawo do współdecydowania o losie lasów, bo są to też decyzje o losach naszej przyszłości" - mówiła przedstawicielka Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych