PARTNER PORTALU partner portalu

Bielsko-Biała: Proces ws. wybuchu w kamienicy. Budynek poszedł do zburzenia

Proces Andrzeja K. oskarżonego o spowodowanie wybuchu i pożaru w kamienicy w centrum Bielska-Białej, ruszył we wtorek przed bielskim sądem rejonowym. 61-letniemu mężczyźnie, który w kajdankach trafił z aresztu na salę rozpraw, grozi do 10 lat więzienia.

Autor: PAP 12 listopada 2019 15:22

Prokurator Mateusz Wolny odczytał akt oskarżenia. Zdaniem śledczych, Andrzej K. wywołał eksplozję materiałów łatwopalnych, która zagrażała zdrowiu i życiu mieszkańców kamienicy. Oskarżony pozostawił kanister koło piecyka z otwartym paleniskiem. Po wybuchu powstał pożar, który objął kamienicę, a kilkanaście osób straciło swój dobytek.

K. przed prokuratorem zeznał, że niczego nie pamięta. We wtorek przyznał się jednak do winy. "Przyznaję się. Żałuję tego. (…) Byłem nawalony. Nie wiedziałem, co robię. Cały czas tego żałuję. Nawet spać nie mogę. Dzięki Bogu sąsiadom nic się nie stało" - mówił w sądzie.

Andrzej K. wystąpił z wnioskiem o dobrowolne poddanie się karze. Zaproponował dla siebie cztery lata więzienia. Sprzeciwili się temu prokuratura i poszkodowani. Prokurator Wolny argumentował, że oskarżony w 2001 r. został już raz skazany na cztery lata za podpalenie. "Nawet jego linia obrony była wówczas identyczna. Tłumaczył się niepamięcią i byciem pod wpływem alkoholu" - dodał śledczy.

Sędzia Edyta Mazur nie uwzględniła wniosku Andrzeja K.

Prokurator w rozmowie z dziennikarzami zaznaczył, że strona oskarżycielska będzie się w procesie domagała kary wieloletniego więzienia.

Podczas pierwszej rozprawy zeznawało kilku świadków. W większości byli to sąsiedzi Andrzeja K. Przyznali, że gdy nie pił, wydawał się być dość spokojnym człowiekiem. Jako sąsiad był jednak uciążliwy - w ogródku składował złom, słuchał głośno radia, awanturował się z konkubiną. Alkohol wywoływał w nim agresję. Pod jego wpływem wielokrotnie odgrażał się, że spali dom. Świadkowie przyznali jednak, że nie traktowali tych gróźb zbyt poważnie.

Ostatecznie Andrzej K. swoją groźbę zrealizował. "Przez niego straciliśmy cały dorobek życia. Dzięki Bogu żyjemy" - mówiła jedna z byłych sąsiadek.

We wtorek przed sąd nie dotarło troje świadków, w tym konkubina oskarżonego oraz jego syn. Zostaną doprowadzeni na kolejną rozprawę - 23 grudnia.

Pożar wybuchł w kwietniu br. w komunalnej kamienicy parterowej z użytkowym poddaszem. Bez dachu nad głową zostało 15 osób, w tym rodziny z dziećmi. Mieszkańcy stracili cały dobytek. Pierwszą noc spędzili u rodzin, a później miasto zaoferowało im inne lokale. Otrzymali też pomoc finansową od samorządu.

Budynek po wybuchu i pożarze nie nadawał się do użytku. Został zburzony. Magistrat zamierza obciążyć Andrzeja K. kosztami zniszczenia domu i prac rozbiórkowych. Odszkodowań dochodzili będą również sąsiedzi.

Mężczyzna został zatrzymany następnego dnia po pożarze. Był pijany; miał we krwi niemal dwa promile alkoholu. Gdy wytrzeźwiał, stanął przed prokuratorem. Usłyszał zarzut spowodowania - poprzez wywołanie eksplozji - katastrofy zagrażającej życiu wielu osób. Został aresztowany.

Podobał się artykuł? Podziel się!

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.