Ceny mieszkań chętniej rosną niż spadają

Przeceny na rynkach mieszkaniowych nie są zbyt częste i zbyt dotkliwe - pokazuje historia USA, Wielkiej Brytanii czy Australii. W dłuższym terminie nieruchomości drożeją też szybciej niż rosną ceny dóbr i usług mierzone inflacją.

Autor: housemarket.pl 18 maja 2020 14:21

Podczas najdłuższego w historii okresu, w którym rosły cen nieruchomości za Oceanem przeciętny dom zdrożał ponad 40-krotnie - wynika z danych indeksu Case Shiller za lata 1933-2006. Dla porównania najdłuższa hossa na rynku brytyjskim podniosła wycenę przeciętnego domu ponad 30-krotnie - z 1853 funtów w 1954 roku do 62782 funtów w 1989 roku - wynika z danych Nationwide. Dane z Australii mają znacznie krótszą historię. Może też dlatego w latach 1986-2008 zanotowano tam „jedynie” czterokrotny wzrost cen domu w dużym mieście.

Jak na tym tle wyglądają okresy kryzysów i przecen?

Nie są one aż tak imponujące. Co więcej - nie zdarzyło się nigdy, aby fala przecen sprowadziła nominalne wyceny domów i mieszkań poniżej poziomu sprzed hossy. Przykład? Weźmy na tapetę najgorszy w historii okres, także rynku nieruchomości, czyli czas Wielkiego Kryzysu i poprzedzające go lata hossy na amerykańskim rynku nieruchomości. Z danych zbieranych przez znanego amerykańskiego ekonomistę - Roberta Shillera wynika, że w latach 1915 – 1925 ceny domów w Stanach wzrosły o 52 proc. W latach 1925-1933 (Wielki Kryzys jest datowany na 1929-33) wyceny spadły przeciętnie o 30 proc.

Bardziej przemówią do nas jednak konkretne liczby. Załóżmy, że w 1915 roku za przeciętny dom w USA trzeba było zapłacić 3000 dolarów. W 1925 roku wartość ta wzrosłaby wtedy do około 4560 dolarów, a po Wielkim Kryzysie wynosiła około 3190 dolarów. Pomimo potężnego kryzysu nominalny poziom cen wciąż był trochę wyższy niż w 1915 roku.

Pozostałe przeceny na badanych rynkach nie były już tak imponujące. Na przykład ostatni kryzys finansowy obniżył wyceny domów w USA o 27 proc. (w latach 2006-2012), ale przez wiele lat wcześniej (1933-2006) doszło do bezprecedensowej ponad 40-krotnej podwyżki wycen domów za Oceanem.

W Wielkiej Brytanii najmocniej ceny domów spadły w latach 1989-1993. Mieliśmy wtedy do czynienia z 20-proc. przeceną. Dla porządku warto dodać, że wcześniej w latach 1954 – 1989 wycena przeciętnego domu wzrosła ponad 30-krotnie.

Jeszcze mniej spektakularne są zanotowane w historii przeceny na antypodach. W Australii to ostatnie lata przyniosły skromną 9-proc. przecenę, a i tak był to czas najpoważniejszych przecen od 1986 roku. Wcześniej domy w największych miastach Australii wzrosły o 52 proc. w latach 2012-17.

W Polsce niestety nie mamy danych sięgających aż tak daleko w przeszłość. Z pomocą mogą nam przyjść wyliczenia NBP, z których wynika, że w latach 2007-2012 ceny mieszkań w największych miastach spadły przeciętnie o 17,8 proc. Wcześniej jednak w ciągu zaledwie roku (do 3 kwartału 2007 roku) ceny wzrosły o prawie 60 proc., a wiemy, że ówczesna hossa trwała jeszcze co najmniej na dwa lata przed tym okresem, który bank centralny objął swoim badaniem. Nawet dane GUS dla całego kraju sugerują w latach 2004-2008 prawie trzykrotny wzrost cen mieszkań. Oczywiście w dużych miastach dochodziło wtedy do bardziej dynamicznych zmian.

Dlaczego przeceny nieruchomości nie są aż tak spektakularne jak poprzedzające je wzrosty?

Powodów takiej sytuacji jest sporo. Może to być wynik czynników psychologicznych. Po prostu właściciele przyzwyczajają się do wysokich wycen i część z nich w czasach gorszej koniunktury rezygnuje ze sprzedaży, aby w ten sposób nie zrealizować straty. Do tego nie możemy zapomnieć o wpływającym na wzrosty cen rozwoju miast i ich infrastruktury. Niemniej ważna wydaje się jednak inflacja, która podnosi ogólny poziom cen w gospodarce, przekłada się też na wzrost płac i między innymi koszty budowy nowych nieruchomości.

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.