Ceny mieszkań w Polsce rosną szybciej niż na świecie



HouseMarket.pl - 28 września 2016 11:21


W ponad połowie z 47 przebadanych krajów ceny nieruchomości rosły w drugim kwartale roku. W Polsce ten trend okazał się bardziej dynamiczny niż w wielu innych państwach.


W ponad połowie z 47 przebadanych krajów ceny nieruchomości rosły w drugim kwartale roku – wynika z danych zebranych przez portal Global Property Guide. Wzrosty nie są jednak imponujące. W ciągu kwartału średnia zmiana wycen wynosi mniej niż promil – o ile uwzględnimy inflację. W skali roku wzrosty były bardziej zauważalne. W drugim kwartale br. za nieruchomości na świecie trzeba było płacić ponad 1,7 proc. więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem.

Rodzimy rynek dynamiczny

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Na tym tle nawet rodzimy rynek nieruchomości wydaje się znacznie bardziej dynamiczny. Bazując na wstępnych danych zebranych przez NBP można oszacować, że w ciągu roku ceny mieszkań w siedmiu największych Polskich miastach wzrosły o 2,9 proc. (dane za drugi kwartał), a w ciągu trzech miesięcy o 3,2 proc. Gdyby ponadto uwzględnić w tych szacunkach inflację (a raczej deflację), to okazałoby się, że wzrosty na rodzimym rynku mieszkaniowym wynosiły odpowiednio 3,8 proc. (r/r) i 2,7 proc. (kw./kw.).

Najciekawsze są jednak informacje o skrajnych zmianach odnotowanych przez wspomniany portal monitorujący sytuację na światowych rynkach nieruchomości. Najmocniejsze wzrosty cen nieruchomości zanotowano ostatnio w Szanghaju. W ciągu roku nieruchomości w tym zakątku świata zdrożały o ponad 20 proc. Połowę tego wzrostu zanotowały Nowa Zelandia i Rumunia.

Skąd wzięły się aż tak gwałtowne wzrosty cen? W pierwszym przypadku chodzi o regulacje. Tani kredyt, niższy wymagany wkład własny oraz program zakupu przez państwo niesprzedanych lokali nie pozostały bez wpływu na ceny.

W Rumunii natomiast wiele mówi się o dobrej kondycji gospodarki oraz tanich kredytach. Gdyby tego było mało dopiero w 2015 roku tamtejszy rynek wyszedł ponad kreskę po trwających wiele lat przecenach zapoczątkowanych w czasie kryzysu sprzed niemal dekady. To tłumaczy dynamikę zmian.

Na drugim biegunie uplasowały się: Rosja, Egipt, Hongkong, Mongolia i Czarnogóra. W nich to roczną przecenę oszacowano na poziomie przekraczającym 10 proc. Co nie powinno dziwić, najmocniej straciły nieruchomości w Rosji. Jest to kraj, na który w związku z agresją na Ukrainę nałożono sankcje gospodarcze. To w połączeniu z niskimi cenami surowców energetycznych negatywnie wpływa na gospodarkę kraju i rykoszetem uderza w rynek nieruchomości