Coraz mniej mieszkań w ukończonych projektach

Od kilku miesięcy rynek deweloperów zaczyna krzepnąć. Mimo to, spółki dalej notują kolejne rekordy a dotychczasowe sygnały świadczą raczej o delikatnym, cyklicznym spowolnieniu.

Autor: HouseMarket.pl 29 listopada 2016 14:35

Dynamika wprowadzania nowych lokali do sprzedaży zaczęła od połowy 2016 r. słabnąć. Jak wyliczają analitycy REAS, w trzecim kwartale br. do oferty deweloperskiej trafiło o 20 proc. mniej mieszkań niż kwartał wcześniej. Jednocześnie podaż nowych „M” w sześciu głównych miastach w Polsce nie ulega zmianie, pozostając na poziomie 51 tys. przy czym w Warszawie, Trójmieście i Łodzi panuje stabilizacja, podczas gdy w Poznaniu i Krakowie pula mieszkań lekko wzrosła a we Wrocławiu – spadła. Jednocześnie eksperci REAS zanotowali spadek popytu – w III kw. sprzedano 14, 1 tys. lokali, czyli o 6,3 proc. mniej niż kwartał wcześniej.

- Stabilna liczba oferowanych mieszkań, przy spadku popytu oznacza, że deweloperzy błyskawicznie reagują na zmiany rynkowe, i obserwując mniejsze zainteresowanie ze strony klientów, wstrzymują się ze sprzedażą kolejnych projektów, dopóki rynek nie wchłonie „nadwyżek”. Dzięki tym decyzjom całkowita podaż pozostaje bez zmian, dopasowana do potrzeb aktualnego popytu – tłumaczy Dariusz Krawczyk, prezes zarządu Polnord SA.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Wyższe ceny, mniej gotowych
Spadek popytu to wyraźny sygnał wieszczący koniec trendu wzrostowego na polskim rynku mieszkań, który trwał nieprzerwanie od IV kw. 2014 r. Ale zarazem niedawno padł kolejny, rekordowy „roczny” wynik – w ostatnich 4 kwartałach wolumen sprzedaży wyniósł prawie 58 tys. lokali.

– Spadku sprzedaży można było się spodziewać, ze względu na wyczerpanie się na początku lipca br. pierwszej puli środków na dopłaty dla inwestycji kończonych w 2017 r. – podkreślają w raporcie przedstawiciele REAS.

Ponadto wpływ na decyzje zakupowe Polaków mają drożejące kredyty. Jak bowiem wskazują analitycy Lion’s Bank i portalu nieruchomości Morizon.pl, przez ostatnie 19 miesięcy zakup mieszkania zdrożał już prawie o 10 proc.

– Cały czas mamy do czynienia z pogarszającymi się warunkami kredytowymi i rosnącym oprocentowaniem długu. Banki chcą pożyczać znacznie mniej niż przed dwoma laty, wzrosły marże kredytowe, a także coraz odważniej mówi się o potrzebie podniesienia stóp procentowych, co wprost miałoby przełożenie na oprocentowanie kredytów mieszkaniowych. Gdyby tego było mało, dziś trzeba mieć 15-proc. wkład własny przy zakupie mieszkania na kredyt, a od stycznia 2016 r. banki zaczną wymagać 20 proc. ceny mieszkania w gotówce, jeśli kredytobiorca nie chce płacić za dodatkowe ubezpieczenie – zauważa Bartosz Turek, analityk Lion’s Banku.

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych