Czechy zapowiadają szokowy wzrost cen energii, ale państwo pomoże



pap - 23 czerwca 2022 09:09


Premier Czech Petr Fiala wygłosił w środę wieczorem telewizyjne orędzie do narodu, w którym m.in. zapowiedział szokowy wzrost cen energii, zapewniając jednak obywateli o pomocy państwa. Jak mówił, Rosja chce uczynić kraje zachodniej Europy, w tym Czechy, słabymi i podatnymi na szantaż.

"Rosja toczy dwie wojny, pierwsza ma charakter militarny i dotyczy terytorium Ukrainy. Druga to wojna moralno-gospodarcza, a jej celem są kraje świata zachodniego, w tym Republika Czeska" - powiedział premier. Jego zdaniem Rosja chce uczynić kraje zachodniej Europy, w tym Czechy, słabymi i podatnymi na szantaż. "Ma dwa rodzaje broni - zakłócenia na rynku żywności oraz uzależnienie Europy od gazu i ropy" - powiedział Fiala.

Obiecał, że jeśli zimą dojdzie do scenariusza kryzysowego związanego z dostawami gazu, rząd będzie w stanie dostarczyć gaz do wszystkich gospodarstw domowych. Wskazał trzy główne zadania rządu: zabezpieczenie wystarczającej ilości gazu na zimę; osiągnięcie suwerenności energetycznej i odcięcie się od dostaw z Rosji oraz pomoc ludziom i przedsiębiorstwom w radzeniu sobie z szokiem związanym z cenami energii.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

{article;31721;Ceny prądu znów na huśtawce;https://pliki.housemarket.pl/i/02/66/21/026621_300.jpg}

Fiala powiedział, że państwo nie dysponuje wystarczającymi środkami finansowymi, aby sprostać tym podwyżkom we wszystkich sektorach i w pełni zrekompensować straty. Zapewnił jednak, że państwo będzie pomagać. "Nie pozwolimy wam upaść" - zadeklarował. Odpowiedzialnością za drożyznę oraz uzależnienie od rosyjskich surowców częściowo obarczył poprzedni rząd, którym kierował Andrej Babisz.

Rząd na posiedzeniu w środę przeznaczył ponad 2,5 mld euro na pomoc dla firm i gospodarstw domowych, które w najbliższym sezonie grzewczym zostaną dotknięte wysokimi cenami energii. Ceny te mają wpływ na rosnącą inflację, która w maju wyniosła 16 proc. W związku z nią rada Czeskiego Banku Narodowego poniosła w środę stopy procentowe o 125 punktów bazowych do poziomu 7 proc.