PARTNER PORTALU partner portalu

Deweloperzy nadrabiają epidemiczne straty

Po załamaniu w sektorze budownictwa mieszkaniowego nie ma już prawie śladu - sugerują najnowsze dane GUS. Rozpoczynanych inwestycji czy wydawanych pozwoleń na budowę jest tyle co przed rokiem. Trudno się temu dziwić skoro Polacy po chwilowym zastoju znowu ruszyli na zakupy nieruchomości. Zdaniem analityków HRE Investements, sprzyjają temu najniższe stopy procentowe w historii i obawy przed inflacją.

Autor: housemarket.pl 21 sierpnia 2020 16:11

Budów prowadzonych przez deweloperów znowu przybywa - wynika z najnowszych danych GUS. Jak podaje urząd w samym tylko lipcu firmy budujące mieszkania otrzymały pozwolenia na budowy ponad 14 tys. mieszkań. To wynik niemal taki jak przed rokiem i tylko o 15 proc. gorszy niż w bardzo dobrym czerwcu 2020.

Koparki wjeżdżają na nowe place

W opinii Bartosza Turka, analityka HRE investments, szczególnie cieszą informacje o noworozpoczynanych projektach w lipcu. Było ich w końcu więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem (12,3 tys., czyli o skromne 1,3 proc. więcej  r/r). Jest to jeden z najlepszych dowodów na to, że sprzedaż deweloperów ma się dobrze. Po prostu coraz bardziej przebrana oferta wymaga uzupełnienia.

Czemu Polacy kupują mieszkania?

Bartosz Turek dodaje, że rynek nieruchomości jest postrzegany jako bezpieczna przystań dla kapitału. Nie zmienia tego nawet sytuacja na rynku najmu - obiektywnie gorsza niż przed rokiem. Chodzi o to, że ze względu na opuszczenie Polski przez części imigrantów zarobkowych oraz przejście uczelni na nauczanie zdalne, sporo lokali zostało opuszczonych. I choć imigranci do kraju wracają, to wciąż niepewność odnośnie tego jak będzie wyglądała nauka w przyszłym roku akademickim powoduje, że chętnych na mieszkania jest póki co mniej niż przed rokiem.

Anality zaznacza, że trzeba jednak pamiętać, że studenci to tylko część najemców (zajmują około 10-25 proc. mieszkań na wynajem).

- Jest niemal pewne, że większość żaków postanowi wyjechać do miast ze względu na to, że część uczelni będzie prowadziła też zajęcia stacjonarne, do tego w miastach akademickich studenci będą mieli lepszy dostęp do pomocy naukowych, łatwiej im będzie znaleźć pracę i w końcu będą mogli zaznać studenckiego życia, o co nie sposób w domu rodzinnym. Dlatego nie dziwi, że poziom pustostanów na koniec lipca firma Mzuri szacowała w przypadku mieszkań na niecałe 15 proc.  - trochę ponad dwa razy więcej niż w lipcu 2019 roku. Jest to wynik wysoki, ale nie oznacza katastrofy na rynku. Można go zinterpretować tak, że przeciętne mieszkanie jest wynajęte przez ponad 10 miesięcy w roku - wyjaśnia Bartosz Turek. 

Wzrosła premia za zakup mieszkania na wynajem

Z punktu widzenia inwestorów zakup mieszkania na wynajem wciąż jest ciekawym pomysłem. Bartosz Turek zaznacza, że biorąc przecież uwagę poziom pustostanów, stawki za wynajem i ceny zakupu lokali, to dziś rentowność wynajmu kawalerki w Warszawie można szacować na około 4,2 proc. i to już netto czyli po potrąceniu kosztów, uwzględnieniu tego, że lokal nie jest wynajęty przez cały rok oraz tego, że od przychodów z wynajmu trzeba zapłacić podatek. Jeszcze rok temu było to 4,7 proc. Gdyby na tym nasze rozważania skończyć, to przedstawiony obraz byłby jednak wciąż niepełny. Dlaczego? Kluczowym elementem rynkowej układanki jest to co jest alternatywą dla takiej inwestycji, a tu sytuację determinuje podstawowa stopa procentowa. Ta jest niemal zerowa, co powoduje, że oprocentowanie bankowych lokat czy detalicznych obligacji skarbowych w ostatnich miesiącach gwałtownie zniżkowało. Jeszcze rok temu na rocznej lokacie można było zarobić 1,6 proc. Teraz jest to około 0,2 proc. W efekcie w ostatnim czasie obserwujemy wzrost premii, na którą może liczyć ktoś, kto zrezygnuje z lokaty, a za pieniądze wyjęte z banku kupi mieszkanie na wynajem. W 2019 roku wynajem dawał zarobić o 3,1 pkt. proc. więcej, a teraz różnica ta wzrosła do 4 pkt. proc.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.