Europejski Kongres Gospodarczy za nami

– Widzimy bardzo wyraźne deficyty infrastrukturalne na osi północ-południe. Kluczem w podejściu do tego problemu jest idea trzech mórz. Mamy w Europie Środkowej trzy bramy, okna na świat – Adriatyk, Bałtyk i Morze Czarne. Chcemy te trzy morza ze sobą połączyć infrastrukturą energetyczną, transportową, i telekomunikacyjną środowiskową, po to, aby kraje Europy Środkowej miały lepszy dostęp do partnerów z zewnątrz. Chcemy zachęcić rządy do działań na poziomie ponadpaństwowym. W ostateczności ma to przynieść korzyści dla przedsiębiorców, którym my, politycy, w pewnym momencie przekażemy pałeczkę – powiedział Krzysztof Szczerski.

Podczas dyskusji o zarządzaniu infrastrukturą sportową w kontekście biznesowym, promocji regionów i zdrowego stylu życia, paneliści skupili się na temacie wizerunku i społecznej odpowiedzialności.

– Nie będzie zaangażowania biznesu na wysokim poziomie, jeśli polskie związki sportowe, polskie organizacje sportowe nie zaczną funkcjonować transparentnie. Nie chodzi przy tym o ograniczenie autonomii związków sportowych, ale o poniesienie poziomu ich zarządzania. Proponujemy rozwiązania analogiczne do zachodnich. Środowisko sportowe ich oczekuje – powiedział minister sportu i turystyki Witold Bańka.

W trakcie ostatniego dnia EEC miała miejsce debata pt. „Rola kobiet w biznesie”, dotykająca tematów takich, jak m.in. liczba kobiet w gronie liderów firm z branży technologii i mediów, przyczyny nierówności płci na drodze awansu, czy szklany sufit.

– Co zrobiłyście, że jesteście wśród 12 proc. kobiet rządzących spółkami w Polsce? – pytała Zuzanna Ziomecka, redaktorka magazynu „Wysokie Obcasy“, zwracając się do uczestniczek panelu.

Prelegentki podzieliły się swoimi doświadczeniami w zakresie taktyki i przykładów tego, jak awansować w środowiskach niesprzyjających kobietom.

Kinga Nowakowska, członkini zarządu Grupy Capital Park Tandem, zwróciła uwagę, że coraz częściej w firmach stanowiska dyrektorskie są obsadzane kobietami, ale w zarządach nadal dominują mężczyźni. – Tandem damsko-męski zawsze ma w biznesie większe szanse powodzenia niż monolit damski czy tylko męski – podsumowała.

O tym jakie są doświadczenia polskich samorządowców w zakresie inwestycji komunalnych, a także o ograniczeniach w tym zakresie rozmawiali uczestnicy sesji pt. „Inwestycje samorządów – nowa perspektywa”. Ważnymi tematami były konsekwencje odważnych realizacji na szczeblu lokalnym, budowanie strategii oraz utrzymanie obiektów, które powstają wskutek ambitnych planów.

– Kończą się powoli środki pochodzące z unijnych dotacji i w nowej perspektywie albo będą niewielkie, albo nie będzie ich wcale. Do tego dochodzi Brexit i to wszystko powoduje, że nie wiemy, co wydarzy się po roku 2020 – powiedział Andrzej Maciejewski, przewodniczący sejmowej komisji samorządowej.

Olgierd Dziekoński, były minister w Kancelarii Prezydenta wskazywał, że w inwestycjach infrastrukturalnych samorządów unijne fundusze stanowią tylko 30 procent – reszta to pieniądze gminne, czyli pochodzące z podatków.

– To nie jest tak, że zbudujemy drogi i mosty i będziemy po roku 2020 odpoczywać. Wszyscy na świecie budowali i cały czas budują, nawet ci bogaci. Nas też to czeka – komentował.

– Zgadzam się, że samorząd wymaga korekt, ale bez zmian fundamentalnych. Natomiast te propozycje, które się pojawiają, właśnie fundamentów dotyczą. Przykład? Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego mają przejść od marszałków pod nadzór wojewody. Gdy chcieliśmy się włączyć do rozmowy na ten temat, usłyszeliśmy, że nie jesteśmy stroną. Protestuję przeciwko samemu modelowi pracy nad samorządami – komentuje Adam Jarubas, marszałek województwa świętokrzyskiego.

SŁOWA KLUCZOWE

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych