Gdzie w Łodzi szukamy mieszkań?



HouseMarket.pl - 30 maja 2016 16:50


W Łodzi najchętniej kupowane są mieszkania na Widzewie i Retkini. Rośnie także zainteresowanie lokalami w okolicach Nowego Centrum Łodzi oraz w rewitalizowanym Śródmieściu.


Osoby, które przy okazji zakupu mieszkania planują zaciągnąć kredyt hipoteczny, powinny przygotować się na to, że stają się one coraz trudniej dostępne. Jest to spowodowane dostosowywaniem oferty banków do zaleceń KNF.

W Łodzi inwestorzy szukają mieszkań przy NCŁ

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Największym zainteresowaniem na rynku łódzkim cieszą się mieszkania w budynkach z wielkiej płyty. Nabywcy są zainteresowani przede wszystkim lokalami z dwoma lub trzema pokojami, których metraż nie przekracza 50 metrów kwadratowych. Ich całkowity koszt zamyka się w przedziale od 180 do 190 tys. zł.

– Najbardziej pożądanymi lokalizacjami cały czas pozostają Widzew i Retkinia. Ceny są tam trochę wyższe niż w pozostałych częściach miasta – mówi Marcin Bąk, ekspert Metrohouse. – Duży ruch można zaobserwować wśród inwestorów kupujących mieszkania pod wynajem. W tym przypadku preferowane są mniejsze nieruchomości: kawalerki i dwupokojowe lokale nieprzekraczające 40 mkw. Dużą rolę przy wyborze takich mieszkań ma dobre skomunikowanie z centrum lub z łódzkimi uczelniami. Coraz więcej zapytań pojawia się też o lokale w kamienicach w rewitalizowanym śródmieściu i w okolicach Nowego Centrum Łodzi, ale ich sprzedaż trwa póki co zdecydowanie dłużej niż tych w budynkach z wielkiej płyty.

Dostaniemy niższy kredyt

Osoby, które planują kupić mieszkanie w Łodzi muszą się niestety przygotować na to, że coraz trudniej jest uzyskać wsparcie finansowe od banków. Już od roku obniżają one dostępną kwotę zobowiązania.

Jedną z przyczyn są zalecenia KNF, które sugerują instytucjom, aby nie udzielały zbyt wysokich kredytów, gdyż w sytuacji, gdy stopy procentowe wzrosną, Polacy mogą nie poradzić sobie ze spłatą wyższych rat. Obecnie mamy najniższe w historii stopy procentowe, dzięki czemu raty kredytów są dość niskie. Jednak należy pamiętać, że nie zostaną one takie na zawsze.

Dla przykładu kupując po przeciętnej cenie mieszkanie o powierzchni 60 mkw. w Łodzi, rata wyniesie ok. 1 016 zł. Dotyczy to kredytu zaciągniętego na okres 25 lat i przy wkładzie własnym na poziomie 10 proc. Gdyby jednak stopy procentowe w Polsce powróciły do poziomu z maja 2012 r., rata wzrosłaby aż do poziomu 1 415 zł. To aż o 399 zł więcej niż obecnie.

Dlatego planując zakup mieszkania z pomocą kredytu nie należy przesadzać z zadłużeniem. – Wysokość raty powinna pozwolić, abyśmy poradzili sobie z jej spłatą, gdy stopy procentowe wzrosną – zauważa Jarosław Sadowski, ekspert Expandera. – Najlepiej, jeśli mimo spłaty, możemy także dodatkowo oszczędzać. Kredyt hipoteczny zaciągany jest zwykle na bardzo długi okres, w ciągu którego mogą zdarzyć się okresy, kiedy będziemy pozostawali bez pracy lub pojawią się dodatkowe zobowiązania finansowe. W takich sytuacjach oszczędności są bardzo przydatne.