Grażyna Ancyparowicz: program mieszkaniowy "bez wkładu własnego" powinien być odroczony

Uruchomienie programu mieszkaniowego "bez wkładu własnego" powinno być odroczone w czasie - powiedziała we wtorek b. członkini RPP prof. Grażyna Ancyparowicz odnosząc się do sposobów walki z wysoką inflacją.

Autor: pap 01 czerwca 2022 09:50

  • Program „Mieszkanie bez wkładu własnego” jest jednym z instrumentów wspierających rodziny w poprawie warunków mieszkaniowych.
  • Gwarantowane kredyty mieszkaniowe będą udzielane do 31 grudnia 2030 r.
  • Obsługę kredytobiorców będą prowadziły banki, które podpiszą umowę o współpracy z BGK.

Pytana w TVP Info o sposób na wysoką inflację, prof. Ancyparowicz wskazała na czynniki zewnętrzne, w tym covid i wojnę w Ukrainie. "Inflacja przynajmniej w połowie jest całkowicie generowana przez czynniki zewnętrzne i całkowicie niezależne od nas, natomiast te podażowe czynniki - na nie troszeczkę możemy mieć wpływ, choć są bolesne" - zauważyła.

Jak wyjaśniła chodzi o ograniczenie dynamik dochodów. "Ona może być tłumiona pod warunkiem, że polityka fiskalna i monetarna musi być bardziej dolegliwa" - wskazała.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Podkreśliła, że biednym rodzinom należy pomóc, natomiast należy się zastanowić, czy niektóre programy powinny być przesunięte na "trochę późniejszy okres". "Z jednej strony, przez politykę monetarną zacieśniamy kreację pieniądza, ale z drugiej strony, tego pieniądza, niestety, ciągle mamy za dużo" - dodała.

Według Ancyparowicz, rząd ma narzędzia do walki z inflacją. "Są czynniki, na które rzeczywiście nie mamy wpływu, ale mamy również takie narzędzia, które są bolesne i przykre, ale które muszą spowodować, że te grupy wyżej sytuowane, będą musiały trochę więcej zapłacić za inflację, w stosunku do swoich dochodów, niżby oczekiwały" - wskazała.

Jak wyjaśniła, nie chodzi tylko o utratę siły nabywczej pieniądza, ale również trzeba wprowadzić pewne instrumenty zacieśniania fiskalnego. "Bez tego nie da rady" - oceniła.

Dopytywana o to, czy chodzi o dalsze podwyższanie stóp procentowych, była członkini RPP powiedziała, że stopy procentowe są "w gruncie rzeczy nadal niskie". "Co to jest, 5,25?. Przypominam sobie okres nie taki dawny, kiedy sięgały one powyżej 20 proc. i też nie było nieszczęścia" - oceniła.

"Stopy procentowe podnosi się po to, żeby nie rozszerzać akcji kredytowej jeszcze bardziej. I z tego punktu widzenia niektóre rozwiązania, być może są słusznie społecznie, w tej chwili bardzo niszczą efekt zacieśniania tej polityki monetarnej" - podkreśliła.

Jak tłumaczyła, chodzi zwłaszcza o te programy , "które dotyczą kredytów, czy uruchamiania pewnych programów mieszkaniowych bez wkładu własnego". "Nic by się nie stało, gdyby one były odroczone w czasie - na kilka miesięcy. Dlatego, że to jest cały czas kreacja pieniądza" - oceniła.

Dodała, że z drugiej strony nie martwi się tym "bardzo", widząc postawę banków, które "nie bardzo chcą się w to angażować".

We wtorek Główny Urząd Statystyczny podał we wstępnym szacunku, że w I kw. br. tempo wzrostu PKB wyniosło 8,5 proc. Natomiast ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2022 r. wzrosły rdr o 13,9 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny zwiększyły się o 1,7 proc.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych