Inflacja w lipcu wzrosła do 4,8-4,9 proc.



Pap - 30 lipca 2021 09:08


Spodziewamy się, że inflacja w lipcu wzrosła do 4,8-4,9 proc. z 4,4 proc. w czerwcu. Powodem wzrostu wskaźnika są ceny żywności, paliw i energii – powiedział PAP ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

W piątek GUS opublikuje tzw. szybki szacunek inflacji w lipcu.

"Spodziewamy się, że inflacja w lipcu wzrosła do 4,8-4,9 proc. z 4,4 proc. w czerwcu" - powiedział PAP Antoniak.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Jak wskazał, na ten wzrost złożą się głównie czynniki niezwiązane z inflacją bazową.

"Po pierwsze mieliśmy wzrost cen paliw w ujęciu miesięcznym, co przełoży się na wysokie roczne tempo wzrostu tej kategorii (ok. 30 proc.). Po drugie, wyższego wzrostu cen w ujęciu rocznym należy oczekiwać w przypadku nośników energii. Rok temu w lipcu mieliśmy obniżkę cen gazu, a w tym roku tej obniżki nie było. Co więcej, w przyszłym miesiącu będzie podwyżka taryfy za ten surowiec. Po trzecie, i najważniejsze, ceny żywności rosły w lipcu szybciej niż w czerwcu w ujęciu r/r." - mówił Antoniak.

"Szacujemy, że inflacja bazowa obniżyła się w czerwcu, a wzrost wskaźnika CPI napędzały żywność, paliwa i energia" - dodał.

Jego zdaniem, coraz mocniej rośnie ryzyko wzrostu inflacji do 5 proc.

"Nie można wykluczyć, że 2020 r. zakończymy z inflacją konsumencką w okolicach 5 proc. Jeżeli będzie się materializował taki scenariusz, to wkrótce możemy być świadkami ponownego wzrostu oczekiwań rynkowych na podwyżki stóp procentowych w Polsce" - powiedział ekonomista Banku Pekao.