ING: sprzedaż mebli, AGD i odzieży podniosła sprzedaż detaliczną



PAP - 21 sierpnia 2020 11:38


Sprzedaż odzieży wróciła do poziomów bliskich przedkryzysowym, co jest związane z faktem, że Polacy spędzają w tym roku wakacje w kraju. Rośnie sprzedaż mebli, RTV i AGD, co może się wiązać z powrotem do remontów mieszkań - ocenił ekonomista ING Piotr Popławski.

GUS podał w piątek dane o dynamice sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej za lipiec 2020 r.

"W lipcu sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła o 3,0 proc. rok do roku, po spadku o 1,3 proc. przed miesiącem" - napisał Popławski. Dodał, że to wynik zdecydowanie lepszy od konsensusu: -1,2 proc. rok do roku.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Według niego na istotnym odbiciu sprzedaży zaważyły głównie auta oraz paliwa: wzrost dynamiki w cenach stałych z odpowiednio -6,4 proc. do 0,7 proc. rok do roku i z -10,9 proc. do -2,8 proc. rok do roku.

"Do poziomów bliskich przedkryzysowym powróciła sprzedaż odzieży. Prawdopodobnie jest to związane z faktem, że Polacy spędzają w tym roku wakacje w kraju" - napisał Popławski. Zwrócił też uwagę, że na wysokim poziomie utrzymała się sprzedaż mebli, RTV i AGD, co sugeruje, że Polacy wykańczają kupione w poprzednich miesiącach mieszkania.

Zdaniem ekonomisty ING dane potwierdzają szybkie odbicie wydatków konsumpcyjnych po okresie obostrzeń.

"Dane o sprzedaży nie obejmują sektora usług" - stwierdził. "Można jednak przypuszczać, że również popyt w tym obszarze poprawił się" - dodał.

W ocenie Popławskiego już dane o PKB za drugi kwartał sugerowały, że popyt na usługi nie pogorszył się tak mocno, jak można było się tego obawiać.

"Dynamika produkcji budowlano-montażowej obniżyła się w lipcu z -2,4 proc. do -10,9 proc. rok do roku, znacząco poniżej konsensusu (-4,5 proc.)" - ocenił ekonomista.

Jego zdaniem zaważyło na tym załamanie w kategorii budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej (z -1,2 proc. do -12,9 proc. rok do roku), co obejmuje projekty infrastrukturalne, np. drogi, a więc w dużym stopniu inwestycje sektora publicznego.

Według Popławskiego spadek dynamiki tylko częściowo odzwierciedla mniej korzystny układ dni roboczych - w czerwcu było ich o 2 więcej niż w 2019 r., w lipcu tego efektu nie ma.

"Pogłębiły się spadki w budowie budynków i robotach specjalistycznych, ale w skali odpowiadającej efektom dni roboczych" - napisał Popławski. "Po uwzględnieniu efektów kalendarzowych dynamika produkcji budowlano-montażowej obniżyła się -4,5 proc. do -8,5 proc. rok do roku.