Kraków ponownie dezynfekuje chodniki i przystanki

Miasto Kraków ponownie rozpoczęło dezynfekcję miejsc publicznych. Działaniom zostaną poddane chodniki przystanki, a także kosze uliczne, ławki oraz okolice aptek.

Autor: PAP 16 marca 2021 13:51

Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (MPO) prowadzi prace w zależności od natężenia ruchu i bieżących potrzeb; częstotliwość dezynfekcji będzie różna - od wykonywanej raz dziennie, do raz w tygodniu.

Płyn dezynfekujący jest bezpieczny dla mieszkańców oraz zwierząt. Pracownicy MPO stosują odzież ochronną ze względu na długotrwałą pracę z tym środkiem - chwilowy kontakt jest bezpieczny.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

"Mieszkańców prosimy o współpracę i wyrozumiałość - aby pracownicy MPO mogli sprawnie dokonać dezynfekcji, prosimy o odsunięcie się od oczyszczanej powierzchni. Akcja dezynfekowania będzie trwała cały czas, aż do odwołania" - czytamy we wtorkowym komunikacie magistratu.

Bez zmian prowadzona jest akcja dezynfekcji i ozonowania autobusów i tramwajów MPK.

Naukowcy z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ potwierdzili, że dezynfekcja miasta oraz ograniczenia w przemieszczaniu się mieszkańców przynoszą pozytywne efekty w walce z SARS-CoV-2.

Badacze wiosną ub.r. przeprowadzili analizę skażenia przestrzeni miejskiej wirusem SARS-CoV-2. Próbki do badań pobierali strażnicy miejscy z miejsc o dużym natężeniu ruchu. Wymazy z powierzchni płaskich pochodziły np. z bankomatów i biletomatów, zlokalizowanych na przystankach autobusowych, m.in. przy pl. Wszystkich Świętych, rondzie Mogilskim, Teatrze Bagatela, Nowym Kleparzu, pętli Mały Płaszów, galeriach handlowych.

Oznaczanie obecności materiału genetycznego wirusa SARS CoV 2 było wykonywane przy pomocy testu genetycznego o bardzo wysokiej czułości. Współautor badań Paweł Łabaj zauważył, że choć oznaczenia miały charakter jakościowy, a nie ilościowy, to charakterystyka wyników wskazała na obecność w pobranych próbkach kilku - kilkunastu kopii wirusa, a nie kilkuset i więcej.

Jak pokazały badania, w połowie marca 2020 r. w ponad 40 proc. próbek można było znaleźć materiał genetyczny wirusa. "Pierwszego dnia projektu zaobserwowano najwyższy odsetek wyników pozytywnych. Zebrano materiał, który akumulował się na powierzchniach przez kilka dni"- tłumaczył Łabaj.

W kolejnych tygodniach dane były coraz bardziej optymistyczne, a na początku kwietnia 2020 r. w kolejnych pobraniach tylko jedna próbka danego dnia była pozytywna. "Nie widzimy, żeby jakakolwiek lokalizacja miała ciąg wyników pozytywnych. Wirus pojawia się incydentalnie, wraz z pojawieniem się w określonym miejscu chorej osoby, a nie jest stale obecny w przestrzeni publicznej" - mówił wówczas naukowiec z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ.

Zdaniem autorów badań, wirus został wykryty w początkowym okresie monitorowania, ale podjęte przez miasto kroki, w tym dezynfekcja przestrzeni publicznych, przyniosły oczekiwane skutki.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych