Kraków walczy z koronawirusem. Dezynfekcja chodników, przystanków, placów



PAP - 31 sierpnia 2020 09:38


Od poniedziałku Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Krakowie wznowi dezynfekcję chodników, przystanków, ławek, koszy ulicznych, placów i innych miejsc najczęściej uczęszczanych. Decyzja taka jest związana z wprowadzeniem strefy żółtej w mieście.

Informacje te przekazał w piątek krakowski magistrat. Na stronie internetowej miasta podkreślono, że płyn dezynfekujący jest bezpieczny dla mieszkańców oraz zwierząt, a pracownicy MPO Kraków stosują odzież ochronną ze względu na długotrwałą pracę z tym środkiem - chwilowy kontakt jest całkowicie bezpieczny. "Mieszkańców prosimy o współpracę i wyrozumiałość - aby pracownicy MPO mogli sprawnie dokonać dezynfekcji, prosimy Państwa o odsunięcie się od oczyszczanej powierzchni. Akcja dezynfekowania będzie trwała cały czas, aż do odwołania" - czytamy.

W zależności od natężenia ruchu i bieżących potrzeb, częstotliwość dezynfekcji będzie różna - od wykonywanej raz dziennie, do raz w tygodniu. Dezynfekowane będą miejsca publiczne o dużym natężeniu ruchu pieszych na terenie całego miasta, w tym: przystanki komunikacji publicznej, chodniki, pętle autobusowe, większe punkty przesiadkowe, place przejść podziemnych i kładek, pojemniki do selektywnej zbiórki odpadów, otoczenia aptek wraz z wejściami, uliczne kosze na śmieci.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Dezynfekcja miasta oraz ograniczenia w przemieszczaniu się mieszkańców przynoszą pozytywne efekty w walce z SARS-CoV-2. Potwierdzają to naukowcy z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ, którzy wiosną przeprowadzili analizę skażenia przestrzeni miejskiej wirusem SARS-CoV-2. Próbki do badań pobierali strażnicy miejscy z miejsc o dużym natężeniu ruchu. Wymazy z powierzchni płaskich pochodziły np. z bankomatów i biletomatów zlokalizowanych na przystankach autobusowych, m.in. przy pl. Wszystkich Świętych, rondzie Mogilskim, Teatrze Bagatela, Nowym Kleparzu, pętli Mały Płaszów czy galerii handlowych.

"Oznaczanie obecności materiału genetycznego wirusa SARS CoV 2 było wykonywane przy pomocy testu genetycznego +Real-Time Fluorescent RT-PCR Kit for Detecting SARS-2019-nCoV+ od BGI Genomics Co. Ltd. Test ten cechuje bardzo wysoka czułość, gdyż jest w stanie wykryć nawet pojedyncze kopie wirusa. Stosowany jest m.in. w Niemczech do testowania próbek od pacjentów" - tłumaczył współautor badań Paweł Łabaj i dodał, że choć oznaczenia miały charakter jakościowy, a nie ilościowy, to charakterystyka wyników wskazuje na obecność w pobranych próbkach kilku-kilkunastu kopii wirusa, a nie kilkuset i więcej.

Jak pokazały badania, w połowie marca w ponad 40 proc. próbek można było znaleźć materiał genetyczny wirusa. "Pierwszego dnia projektu zaobserwowano najwyższy odsetek wyników pozytywnych. Zebrano materiał, który akumulował się na powierzchniach przez kilka dni" - wyjaśnił Łabaj.

W kolejnych tygodniach dane były coraz bardziej optymistyczne, a na początku kwietnia w kolejnych pobraniach tylko jedna próbka danego dnia była pozytywna. "Nie widzimy, żeby jakakolwiek lokalizacja miała ciąg wyników pozytywnych. Wirus pojawia się incydentalnie, wraz z pojawieniem się w określonym miejscu chorej osoby, a nie jest stale obecny w przestrzeni publicznej" - zaznaczył naukowiec z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ.

Jak podkreślają autorzy badań, wirus został zatem wykryty w początkowym okresie monitorowania, ale podjęte przez miasto kroki, w tym dezynfekcja przestrzeni publicznych, przyniosły oczekiwane skutki. Autorzy badań przypominają jednocześnie o konieczności dezynfekcji dłoni i unikaniu dotykania twarzy.

Od piątku w Krakowie obowiązuje żółta strefa, która oznacza dodatkowe obostrzenia mające zahamować wzrost zachorowań. Żółta strefa wprowadzana jest w regionach, w których na 10 tys. mieszkańców przypada od 6 do 12 zakażeń.