mBank podnosi opłaty dla klientów od marca 2021 roku



Pap - 10 grudnia 2020 08:47


mBank jest kolejnym bankiem podnoszącym opłaty dla klientów. Zdaniem bankowców to efekt coraz wyższych kosztów działania i niskich stóp procentowych, a także coraz wyższy koszt obsługi gotówki.

Klienci mBanku otrzymali informacje, że od marca 2021 r. rosną niektóre opłaty bankowe, związane np. z posiadaniem karty płatniczej, bądź korzystaniem z wpłatomatów. Bank poinformował również, że wprowadza "4 proc. prowizji za wszystkie transakcje kartami (do konta i kredytowymi): w loteriach i totalizatorach, w kasynach (również internetowych), salonach gier, zakładach bukmacherskich".

Decyzja mBanku jest pierwszą po fali publikacji raportów wynikowych po trzecim kwartale 2020 r.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Bank pytany przez PAP o powody decyzji, odpowiedział: "tak jak informowaliśmy, zmiany cen są konsekwencją tego, że w 2020 r. Rada Polityki Pieniężnej trzykrotnie obniżyła stopy procentowe".

"To wpływa na naszą działalność, w tym rozwój oferowanych produktów i usług" - dodano.

Komisja Nadzoru Finansowego podała, że instytucje finansowe wykazały w okresie styczeń - wrzesień 2020 r. zysk o 49,2 proc. niższy niż przed rokiem w analogicznym okresie, co oznacza spadek o 5,7 mld zł. Komisja poinformowała równocześnie, że 20 banków wykazało łączną stratę 1,1 mld zł.

Wcześniej już w maju tego roku GUS komunikował, że cena usług bankowych rok do roku wzrosła o 40 proc., a jeszcze przed okresem letnim opłaty za usługi bankowe podniosły: BNP Paribas, Alior, Citi i Credit Agricole. Przed publikowaniem raportów wynikowych o zmianach opłat dowiedzieli się klienci Getin Banku, Santandera i ING.

Prezes mBanku Cezary Stypułkowski w majowym wywiadzie dla BI Magazine powiedział, że w jego ocenie "czasy, kiedy wszystko było za nominalne zero złotych, odchodzą w przeszłość".

Jego zdaniem "ktoś musi zapłacić" za to, że rosną koszty prowadzenia działalności bankowej, w tym te wywołane przez regulatora, co skutkuje tym, że będzie rosnąć rola "pobieranych prowizji i opłat".

Według Związku Banków Polskich sektor bankowy jest w sytuacji ciągle rosnącej presji fiskalnej i regulacyjnej, czego symbolem jest podatek bankowy.

"Jeśli dodamy do tego tegoroczną obniżkę stóp procentowych przez RPP, to znaleźliśmy się w takim punkcie, w którym banki nie są w stanie dokładać do jednych segmentów działalności z zysków w innych segmentach, m.in. ze względu na spadek marż w działalności kredytowej" - stwierdził Przemysław Barbrich z ZBP.

Jego zdaniem po obniżce stóp jedynie kredyty ratalne notują podobną dochodowość, pozostałe kategorie pożyczek i kredytów nie przynoszą takich zysków.

"A banki, jak pozostali gracze rynkowi, są podmiotem zobowiązanym przed akcjonariuszami do generowania zysku, stąd naturalnym wydaje się poszukiwanie innych pól uzyskania przychodów" - dodał.

W ocenie Barbricha na to nakłada się inne zjawisko - rosnące koszty obsługi gotówki.

"Im więcej klientów będzie korzystać z obrotu bezgotówkowego, tym koszty funkcjonowania banku będą niższe" - powiedział Barbrich.

"Więc poziom opłat w bankach zależy również od zmiany preferencji klientów, zwłaszcza że podnoszone opłaty i prowizje dotyczą często właśnie obrotu gotówką, bądź innych tradycyjnych form korzystania z bankowości" - podsumował.