Miasta kontra COVID-19 w 2020 roku. Sprawdziliśmy sytuację

Miasto jest najlepszym barometrem zmian ekonomiczno-społecznych i już od dawna mówi się, że to mieszkańcy współtworzą przestrzeń, w której żyją. Jednak to właśnie teraz, w czasie pandemii i kolejnych lockdownów, nad rolą miasta w funkcjonowaniu ludzi i ich biznesów toczą się ważne dyskusje. PwC bada odporność aglomeracji miejskich na wyzwania związane z COVID-19.

Autor: housemarket.pl 04 grudnia 2020 16:00

Duńska pracownia Gehl pyta mieszkańców miast aż z 60 krajów o to, jak obecnie korzystają z przestrzeni publicznych, a Gdańsk prowadzi projekt badawczy, który ma przewidzieć jego przyszłość. Nakreślono już wiele scenariuszy na przykład na zmiany klimatu. Jednak ogólnoświatowy „paraliż” wywołany przez koronawirus to zupełnie coś nowego. Coś, z czym wcześniej miasta nie musiały się mierzyć i nie mają gotowych procedur, jak reagować, by wzmocnić swoją odporność i jednocześnie zaspokoić potrzeby mieszkańców. Trei Residential przyjrzał się dużym europejskim centrom miejskim w czasie pandemii.

Naturalnie potrzebne

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

W Bristolu w jednym z parków bezpieczne odległości pomiędzy osobami odpoczywającymi na trawie zostały zaznaczone kształtem serca, a w Rotterdamie pojawiły się mikrotargowiska podwórkowe. Koncept takiego lokalnego handlu opiera się na 16-komórkowej siatce, gdzie każda z komórek zaznaczona na ziemi dedykowana jest wyłącznie dla jednej osoby. Władze Rotterdamu dały też inną propozycję, namawiając do wyrywania płytek z chodników wzdłuż budynków i tworzenia tzw. ogrodów fasadowych. Każdy, bez pozwolenia, może usunąć 45 cm chodnika i stworzyć mini ogródek tuż pod swoimi oknami.

Według Marcina Majora z pracowni major architekci, szerokie arterie komunikacyjne wyprowadzane będą poza obszary śródmiejskie, a miasto zaczną odzyskiwać piesi i rowerzyści.

- Będzie się to dziać stopniowo poprzez punktowe interwencje w przestrzeni miejskiej, czyli tzw. akupunkturę miejską. W pandemii dla wszystkich stało się jasne, że dobrze zaprojektowana przestrzeń to nie luksus i zbytek, a podstawa bezpiecznego życia w mieście - mówi Marcin Major z pracowni major architekci, Wrocław.

15-minutowe miasta

Obecnie częściej robimy zakupy w pobliskich, tzw. osiedlowych sklepach czy parkach handlowych. Spotykamy się w otwartej przestrzeni, wybierając miejsca zielone, z daleka od dużych skupisk ludzi. Tu, gdzie mieszkamy, chcemy zaspokoić wszystkie swoje potrzeby. Dlatego powstała koncepcja 15-minutowego miasta, której realizację zapowiedziała sieć największych aglomeracji na świecie zaangażowanych w walkę ze zmianami klimatycznymi - C40, do których należą np. Paryż, Londyn i Warszawa. Idea ta polega właśnie na możliwości realizowania potrzeb zawodowych i prywatnych lokalnie, w zasięgu 15 minut pieszo lub rowerem.

- Nie da się ukryć, że COVID-19 zmienił świat, w którym trwaliśmy. Dotychczasowe działania władz tzw. świadomych, nowoczesnych miast miały charakter strategicznego reagowania na niepokojące zjawiska czy kryzysy. COVID-19 pojawił się niespodziewanie i nie ma tutaj gotowych scenariuszy. Na bieżąco uczymy się, jak funkcjonować w nowych okolicznościach. Mieszkańcy dużych aglomeracji niemal natychmiast zwrócili się w stronę komfortu pracy i życia w miejscu zamieszkania, doceniając zielone otoczenie i wcześniej zapomniane lokale osiedlowe. Odkrywają też na nowo topografię swojego miasta dostrzegając to, co jest w zasięgu kwadransa czy pół godziny jazdy rowerem. To właściwy trend i należy go rozwijać, by dobre zmiany miały charakter trwały - przekonuje Marcin Krasoń, Obido.pl.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych