Mieszkania bez wkładu własnego. Sejmowe komisje infrastruktury i finansów na tak



PAP - 28 września 2021 15:35


Sejmowe komisje infrastruktury i finansów jednogłośnie opowiedziały się we wtorek za projektem ustawy dot. tzw. mieszkania bez wkładu własnego. Przepisy określają, na jakich zasadach będzie udzielany i spłacany kredyt hipoteczny objęty gwarancją zastępującą udział własny kredytobiorcy.

Podczas posiedzenia połączonych sejmowych komisji infrastruktury i finansów posłowie rozpatrywali rządowy projekt ustawy o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym oraz o spłatach tego kredytu dokonywanych w związku z powiększeniem gospodarstwa domowego, który jest częścią pakietu rozwiązań Polskiego Ładu.

Celem projektu jest zwiększenie dostępu do własności mieszkania poprzez wzmocnienie zdolności kredytowej. Wkład własny kredytobiorców biorących udział w programie będzie gwarantował Skarb Państwa.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Kredytem bez wkładu własnego będzie mieszkaniowy kredyt hipoteczny spełniający warunki określone w ustawie i udzielany przez banki przystępujące do programu na podstawie umowy zawartej z Bankiem Gospodarstwa Krajowego (BGK).

Państwo, za pośrednictwem BGK, będzie gwarantować do 20 proc. kwoty kredytu, jednak nie więcej niż 100 tys. zł. BGK będzie jednorazowo spłacał część gwarantowanego kredytu mieszkaniowego, w związku z urodzeniem się dziecka. Będzie to tzw. spłata rodzinna, która wyniesie 20 tys. zł w przypadku powiększenia gospodarstwa domowego o drugie dziecko i 60 tys. zł w przypadku powiększenia gospodarstwa domowego o trzecie albo kolejne dziecko.

Kredyt będzie udzielany na minimum 15 lat w walucie polskiej. Projekt zawiera ponadto mechanizmy ograniczające ryzyko stymulowania wzrostu cen mieszkań. Będzie to wprowadzenie maksymalnego limitu ceny (w tym wkładu budowlanego) w przeliczeniu na 1 m kw. powierzchni użytkowej finansowanego mieszkania. Drugim z możliwych do zastosowania mechanizmów będzie upoważnienie dla Rady Ministrów pozwalające obniżyć, w rozporządzeniu, wysokość współczynników wpływających na ustawowe limity cenowe.

Podczas posiedzenia komisji Biuro Legislacyjne zgłosiło do projektu poprawki o charakterze redakcyjno-legislacyjnym. Dotyczyły one m.in. zmiany tytuł: z projektu ustawy o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym oraz o spłatach tego kredytu dokonywanych w związku z powiększeniem gospodarstwa domowego na projekt ustawy o gwarantowanym kredycie mieszkaniowym.

Podczas dyskusji nad projektowanymi rozwiązaniami posłowie opozycji wyrażali obawy, że wprowadzenie proponowanych przepisów może zwiększyć bańkę cenową na rynku mieszkaniowym, co spowoduje, że mieszkania będą jeszcze droższe i dostępne dla coraz mniejszej grupy osób. Wskazywano też na tragiczną sytuację na rynku mieszkaniowym oraz na to, że połowa obecnych 30-latków mieszka z rodzicami. Posłowie pytali też m.in. o koszt poręczeń kredytowych oraz o to, jakiej części rynku będą dotyczyły proponowane rozwiązania.

Wiceminister rozwoju i technologii Piotr Uściński zwrócił uwagę, że projekt ma łączyć cele polityki mieszkaniowej i prorodzinnej. Wyjaśnił, że jednorazowa opłata pobierana przez BGK ma wynieść "1 proc. wartości poręczenia". "Przewidujemy mechanizm limitowania cen transakcyjnych (...), by ustawa nie spowodowała wzrostu cen na rynku" - zapewnił. Jak mówił, roczna wartość udzielanych kredytów wynosi 60 mld zł, "założyliśmy, że 60 proc. z tego to będą kredyty z gwarancją".

MRiT szacuje koszty programu na 12 mld zł do 2030 r. Według Uścińskiego zdecydowana większość tych kosztów to będą spłaty rodzinne. Dodał, że według szacunków resortu w ciągu, jak powiedział, pierwszych lat działania tego rozwiązania, z kredytu skorzysta około 45 tys. rodzin rocznie, a w kolejnych latach 70 tys. rodzin rocznie. "Miejmy nadzieję, że Polacy będą jak najliczniej korzystali szczególnie z tych spłat rodzinnych, zwłaszcza, że ten program wpłynie na dzietność w rodzinach, które wezmą ten kredyt" - podkreślił wiceminister.