Na kredyt możemy kupić największy metraż w historii

Tanie kredyty kuszą Polaków. Przeznaczając 30 procent wynagrodzenia na „dach nad głową” statystyczna rodzina w dużym mieście może kupić już 73 mkw. - wynika z szacunków HRE Investment.

Autor: housemarket.pl 19 marca 2021 10:03

W wielu poradnikach, które uczą nas jak zarządzać domowym budżetem, znajdujemy informację, że nie powinniśmy wydawać za dużo na utrzymanie „dachu nad głową”. Ale ile to jest to za dużo? Bardzo często mówi się, że na te cel powinniśmy przeznaczać do 30 proc. wynagrodzenia. Dotyczy to zarówno najmu, jak i zakupu mieszkania na kredyt.

Kredytobiorcy mają możliwości

Analitycy HRE Investment sprawdzili ile metrów mogłaby kupić rodzina z dużego polskiego miasta, w której każdy z rodziców przynosi do domu po średniej krajowej. W sumie więc daje to miesięczny budżet na poziomie prawie 7,6 tys. zł. Założyliśmy, że familia zaciąga taki kredyt na 25 lat, aby przeznaczać na jego spłatę 30 proc. pensji netto.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Okazuje się, że w czwartym kwartale 2020 roku rodzina z naszego przykładu mogła kupić lokal o powierzchni 73 m kw. To najwyższy wynik od co najmniej 2006 roku, a więc od kiedy udostępniane są dane potrzebne do stosownych obliczeń. Przypomnijmy - na taki zakup wystarczyłoby 30 proc. pensji netto rodziny przyjętej do analizy, czyli mówimy tu o racie kredytu na poziomie prawie 2,3 tys. zł miesięcznie.

HRE Investment przypomina, że pod koniec 2008 roku, a więc 12 lat wcześniej za 30 proc. pensji rodzina mogłaby kupić rekordowo mały lokal o powierzchni zaledwie 28,9 metrów. Wtedy winne były drogie kredyty (nowe złotowe hipoteki były oprocentowane na prawie 9 proc.) i ceny mieszkań, które wcześniej rosły znacznie szybciej niż wynagrodzenia Polaków.

Rosnące pensje i spadające odsetki 

Dziś sytuacja jest inna. Rekordowy wynik to splot co najmniej dwóch pozytywnych zmian. Po pierwsze średnie wynagrodzenia Polaków od lat rosną – stąd rodzina wzięta pod uwagę dysponuje coraz większym budżetem. Na przykład w 2006 roku dwie średnie krajowe oznaczały, że w domowym budżecie było do wydania co miesiąc około 3,4 tys. zł netto. W 2010 roku było to około 4,7 tys. zł netto, a pod koniec 2020 roku już prawie 7,6 tys. złotych.

Na przestrzeni lat przeważnie malało też oprocentowanie kredytów. To kolejny czynnik, który powodował, że rodzina z naszego przykładu mogła sobie pozwolić na coraz większe zakupy. Skoro kredyt przeważnie taniał, to i przy takiej samej racie można było pożyczyć coraz więcej. Przykład? W 2010 roku przeciętny nowy złotowy kredyt mieszkaniowy oprocentowany był na od 6 do 7 proc. w skali roku. Dziś przeciętne oprocentowanie nowej hipoteki, to około 2,8 proc. W efekcie chcąc pożyczyć na zakup mieszkania kwotę 300 tys. zł na 25 lat, w roku 2010 mierzyliśmy się z ratą na poziomie 1,9 – 2,1 tys. zł miesięcznie, a dziś jest to mniej niż 1,4 tys. zł miesięcznie. Można to też pokazać inaczej – rata kredytu zaciągniętego na 300 tys. złotych w 2010 roku wystarczyłaby dziś na spłatę długu opiewającego na 420-460 tysięcy.

Te dwa czynniki stoją za tym, że możliwości nabywcze wyraźnie na przestrzeni lat rosły. W sumie rosły one ponad 4 razy szybciej niż ceny mieszkań w dużych miastach. Te pomiędzy rokiem 2010, a 2020 wzrosły wg danych GUS o ¼. To właśnie dzięki rosnącym pensjom i spadającemu oprocentowaniu możliwości zakupowe w ciągu ostatniej dekady wzrosły o 70 proc. i to pomimo tego, że w tym czasie w górę poszły też ceny mieszkań.

Rośnie popyt na hipoteki

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.