Pandemia na rynku pracy dopiero się zaczyna



PAP - 29 maja 2020 09:17


Wskaźnik Rynku Pracy (WRP), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych zmianach wielkości bezrobocia, w maju, podobnie jak przed miesiącem, znacząco wzrósł - podaje Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Pandemia na rynku pracy dopiero się zaczyna - mówią eksperci.

"Negatywne skutki zatrzymania gospodarki w konsekwencji pandemii będą ujawniać się najprawdopodobniej przez kilka kolejnych miesięcy od momentu jej odmrożenia" - zaznaczyło BIEC w piątkowym komunikacie.

Eksperci Biura zwrócili uwagę, że w ostatnich dwóch miesiącach drastycznie spadła liczba ofert pracy zgłaszanych przez pracodawców do lokalnych urzędów zatrudnienia. "Obecny ich napływ jest ponad trzykrotnie niższy niż w szczytowym okresie z końca 2017 roku" - wskazali.

Dodali, że zdecydowanie mniej osób niż w ubiegłych latach znalazło pracę i wyrejestrowało się ze spisów bezrobotnych. "Liczba bezrobotnych, którzy znaleźli pracę i zostali wyrejestrowani, była w kwietniu 2020 najniższa od ponad 20 lat" - podkreślili.

Jednocześnie zwrócili uwagę, że po raz pierwszy od 2013 roku wzrosła liczba zwolnień pracowników z powodów leżących po stronie pracodawców. "Skutki zatrzymania gospodarki jeszcze nie w pełni znalazły swe odzwierciedlenie w statystykach rynku pracy" - czytamy.

Zdaniem BIEC wynika to z ograniczonej działalności urzędów pracy w okresie pandemii, obowiązujących pracodawców okresów wypowiedzenia, naturalnej niechęci pracowników, którzy utracili pracę, do rejestrowania się w PUP-ach, oraz "swoistej inercji rynku pracy". "Wszystko to powoduje, że rynek pracy reaguje ze znacznym opóźnieniem w stosunku do zmian aktywności całej gospodarki" - podsumowali.