Polacy szukają większych metraży



housemarket.pl - 12 maja 2021 10:51


Pandemia znacząco utrwala kształtowane w naszych umysłach wzorce zakupowe. Nie inaczej jest na rynku nieruchomości. Polacy chcą mieszkać na większych powierzchniach, nawet jeśli oznacza to dalszą odległość od centrum.


Rynek nieruchomości po pierwszym szoku w zetknięciu się z falą pandemii w marcu 2020 roku, dość szybko dostosował się do nowej sytuacji. Pomimo chwilowych wahań w wynikach sprzedażowych i początkowo zmieniających się cenach, te, dzięki regulacji podaży mieszkań, szybko się ustabilizowały. Serwis Bankier.pl wyjaśnia, że dłuższy czas finalizowania transakcji musiał wpłynąć na redukcję pierwotnych oczekiwań związanych ze sprzedażą. W Krakowie dla przykładu różnica w ostatecznej cenie mieszkania o średnim metrażu 61 mkw. i średniej cenie 516 tys. zł. wynosiła ok. 2,5 proc. na korzyść kupującego.

CZYTAJ TEŻ: OTO NAJWIĘKSZE MIESZKANIA W OFERCIE DEWELOPERÓW 

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Analitycy HRE Investments uważają, że popyt na mieszkania, o ile utrzyma się w tendencji wzrostowej, może doprowadzić do podwyżek cen od 7 proc. do nawet 10 proc. Powodem wzrostu jest wysoki popyt spowodowany łatwiejszym dostępem do kredytów mieszkaniowych, prawdopodobieństwem odbudowy gospodarki (wedle obliczeń PKB może rosnąć o 4,1-5,4 proc. w ujęciu rocznym) oraz poprawą sytuacji epidemiologicznej w naszym kraju.

- Odbieramy sygnały, że klienci nie liczą już na duże wyprzedaże i obniżki cen mieszkań, jak miało to miejsce w IV kw. 2020 r. – mówi Mateusz Gąsior, prezes zarządu imieszkanie.pl. – Sądzę, że w dalszym ciągu będziemy mieć do czynienia z trendem wzrostowym cen na rynku pierwotnym i wtórnym, jeśli chodzi o mieszkania większe niż 40 mkw. Natomiast spodziewałbym się spadku cen mieszkań o małym metrażu, które wcześniej osiągały najwyższe ceny w przeliczeniu na 1 mkw. Są to głównie mieszkania w centrum kupowane inwestycyjnie pod najem krótkoterminowy - dodaje.

Z raportu HRE Investments wynika, że dalszy wzrost cen mieszkań powinien zmobilizować Polaków do podjęcia szybszej decyzji zakupowej. W podobnej sytuacji znajdują się osoby myślące o budowie domu.

- Ceny gruntów pod zabudowę jednorodzinną rosną przez ograniczoną podaż oraz aktualnie wzmożony trend zakupowy gruntów związany z pandemią. Mieszkańcy bloków zaczęli doceniać posiadanie własnej działki, z tego względu spodziewamy się ciągłego wzrostu ich cen - twierdzi prezes zarządu imieszkanie.pl.

Wielu analityków zapowiadało zmiany w codziennych przyzwyczajeniach konsumentów i ich sposobie funkcjonowania z powodu następstw ery digitalowej. Trend ten przybrał na sile w wyniku obecnej sytuacji na świecie. Pokłosie tego widoczne jest również na rynku deweloperskim.

- Kupujący poszukują większych mieszkań nadających się do życia, a mieszkania małe – inwestycyjne mają obecnie bardzo niskie zainteresowanie wśród nabywców. Nastąpiło odwrócenie sytuacji sprzed 2 lat o 180 stopni, gdy najbardziej pożądane były mieszkania o bardzo małych metrażach. Poza tym coraz bardziej widoczne jest zjawisko zamiany “małego” mieszkania na “większe”. Osoby sprzedające aktualnie zamieszkiwaną nieruchomość, kupują nową i większą - wyjaśnia prezes zarządu imieszkanie.pl.

Ekspert wysnuwa wnioski, że Polacy pragną poprawy warunków mieszkaniowych, wobec czego klienci wybierają większe – bardziej funkcjonalne lokale, w których przestrzeń użytkowa pozwala na większą swobodę i komfort domowników. Mieszkanie w centrum w dobie digitalizacji naszej codzienności dla coraz większej ilości osób nie stanowi już priorytetu. Co do takich wniosków możemy być pewni, gdy spojrzymy na sytuację rynkową i rodzaje inwestycji, jakich obecnie podejmują się deweloperzy.