Polacy wykupują mieszkania na etapie dziury w ziemi. Ceny będą rosły



housemarket.pl - 29 września 2021 09:20


Wszyscy kupują mieszkania. Z jednej strony mamy ogromny popyt ze strony klientów indywidualnych, a z drugiej sukcesywnie rośnie zainteresowanie odbiorców instytucjonalnych. Rynek jest w fazie intensywnego wzrostu - mówił Michał Sapota, w trakcie tegorocznej edycji EEC w Katowicach.

{film;20819}

Polska to jeden wielki plac budowy. Deweloperzy budują na potęgę, a Polacy wykupują mieszkania jeszcze na etapie dziury w ziemi. Rynek mieszkaniowy jest w fazie intensywnego wzrostu i wciąż ma duży potencjał w porównaniu z innymi krajami europejskimi - zaznacza Michał Sapota, który był jednym z prelegentów sesji dyskusyjnych zaplanowanych w ramach tegorocznej edycji EEC. 

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

W 2020 roku w Polsce oddano do użytku rekordową liczbę ponad 220 tys. nowych mieszkań. Wartość mieszkań na polskim rynku wzrosła w rok o 13,5 proc. i sięga już prawie 5 bln zł - wynika z najnowszego raportu NBP. To efekt nie tylko wzrostu cen nieruchomości, ale też budowy kolejnych domów i osiedli. 

Z uwagi na rosnący popyt, najbliższy czas przyniesie kolejne podwyżki cen.

- O trwałych spadkach cen w ogóle nie ma mowy. Mogą pojawić się chwilowe korekty, na poszczególnych rynkach. Nie będzie to jednak stały trend. Zatrzymanie cen, przynajmniej na klika miesięcy, przyczyniłoby się do ustabilizowania rynku - mówił Michał Sapota. 

Pytany o przyszłość sektora PRS zaznaczył, że ma duży potencjał, jednak dla Polaków bardziej kuszące powinno być posiadanie mieszkania na własność. 

- Korzystniejszy jest zakup mieszkania na własność. Oprócz tego, że spełnia ono swoją funkcję jako miejsce do życia, to równocześnie staje się pewnego rodzaju inwestycją - mówił Michał Sapota.