Radom: radni nie zgodzili się na podniesienie opłat za odbiór śmieci



Pap - 31 października 2019 08:43


Radomscy radni nie zgodzili się na poniesienie o średnio 120 proc. opłat za odbiór śmieci w Radomiu. Władze miasta tłumaczyły taką konieczność ogólnym wzrostem kosztów gospodarki odpadami i większą ilością odpadów oddawanych przez mieszkańców.

Wiceprezydent Radomia Jerzy Zawodnik podkreślał, że w 2018 r. miasto dołożyło do funkcjonowania systemu gospodarki odpadami 4,5 mln zł. Według szacunków w tym roku niedobór może być jeszcze wyższy i wynieść 10 mln zł.

Zawodnik zaznaczył, że wpływy do budżetu miasta maleją. "Uważamy, że gmina powinna dofinansowywać takie elementy życia jak służba zdrowia, edukacja, pomoc społeczna czy bezpieczeństwo. Niespecjalnie stać nas natomiast na to, żeby dokładać do gospodarki odpadami" - stwierdził wiceprezydent.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Jak tłumaczył, podwyższenie opłat za odbiór śmieci od mieszkańców jest wymuszone ogólnym wzrostem kosztów gospodarki odpadami, co wynika m.in. ze wzrostu płacy minimalnej, cen paliwa, energii elektrycznej, a także opłat za składowanie odpadów na wysypisku śmieci (w 2019 - 170 zł za tonę, a w 2020 - już 270 zł).

Zawodnik zwrócił też uwagę na to, że z roku na rok radomianie oddają też coraz więcej śmieci. "Oszacowaliśmy, że wzrost ilości odpadów w stosunku do lat poprzednich wyniesie ok. 26 proc. Na nasze wysypisko trafi ponad 65 tys. ton odpadów" - powiedział Zawodnik. Dodał, że 2018 r. na jednego mieszkańca Radomia przypadało 308 kg oddawanych odpadów.

Z szacunków magistratu wynika, że w 2020 r. koszty związane z gospodarką odpadami komunalnymi wyniosą 43 mln zł. Tyle samo - jak podkreślił wiceprezydent Radomia - powinno wpłynąć do kasy miasta od radomian w ramach opłat za odbiór śmieci. "Nie chcemy od mieszkańców nawet grosza więcej niż faktycznie będzie nas to kosztowało" - zaznaczył Zawodnik. Jak wyliczał, m.in. za odbiór i transport odpadów komunalnych miasto zapłaci przeszło 15 mln zł, za zagospodarowanie odpadów komunalnych 23,5 mln zł, utrzymanie punktu selektywnej zbiórki odpadów to ponad 1,2 mln zł.

Władze miasta zaproponowały podwyżkę opłat za odbiór śmieci średnio o 120 proc. Dla przykładu wieloosobowe gospodarstwo w zabudowie jednorodzinnej (pow. 70 m kw.) miałoby zapłacić miesięcznie 78 zł, zamiast - jak obecnie - 35 zł. Z kolei dla mieszkania o pow. 30-70 m kw. w bloku opłata wyniosłaby 47 zł, podczas gdy teraz jest to 22 zł.

Wiceprezydent przyznał, że procentowo podwyżka opłat może wydawać się bardzo wysoka, ale patrząc na koszty całego systemu, to średnia stawka zaproponowana przez miasto - 39 zł miesięcznie na gospodarstwo domowe (a na jednego mieszkańca średnio 18 zł miesięcznie) - nie jest w jego ocenie wysoka.

Zdania prezydenta nie podzieliła jednak większość radych i odrzuciła uchwałę dotyczącą zmiany stawek za odbiór śmieci od mieszkańców. W najbliższym czasie władze miasta będą musiały przedstawić koleją propozycję dotyczącą gospodarki odpadami.