Sędziowie tracą przywileje mieszkaniowe sędziów



Pap - 06 sierpnia 2020 09:04


Dziewięciu nieorzekających sędziów Sądu Najwyższego w stanie spoczynku zajmuje służbowe lokale w Warszawie; nowa I prezes SN wezwała ich do oddania kluczy - pisze w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna".

"Dziewięciu nieorzekających sędziów Sądu Najwyższego w stanie spoczynku zajmuje służbowe lokale w Warszawie. Nowa I prezes SN wezwała ich do oddania kluczy. Mieszkania potrzebne są orzekającym. Lokatorzy jednak odmówili. Większość z nich uznała, że im się po prostu należą. Jeden powiedział, że się wyprowadzi za niespełna rok ‒ gdy dokończy remont domu. Małgorzata Manowska postanowiła więc wypowiedzieć zawarte wiele lat temu umowy" - czytamy w "DGP".

Jak pisze "DGP", sami byli orzekający nie widzą podstaw, by je zwrócić.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

"Chętnie zawsze będę starała się zapewnić możliwie najlepsze warunki sędziom SN, jednak może to mieć miejsce jedynie w granicach prawa" ‒ mówi "DGP" Małgorzata Manowska.

"DGP" przypomina, że sędziemu Sądu Najwyższego spoza Warszawy przysługuje mieszkanie w stolicy. "Do 2015 r. wewnętrzne przepisy wskazywały, że w takim lokalu mogą zamieszkiwać ‒ w zasadzie przez nieograniczony czas ‒ również sędziowie już nieorzekający. W 2015 r., już za kadencji prof. Małgorzaty Gersdorf, regulacje zmieniono, ograniczając w ten sposób przekazywanie lokali w ręce osób nieorzekających. Ale sędziów w stanie spoczynku, którzy już mieszkania zajmowali, nie pozbawiono przywileju. W efekcie w 2020 r. spośród 19 mieszkań rodzinnych aż dziewięć zajmują osoby nieorzekające. Ponoszą jedynie realne koszty utrzymania lokali - czyli nie płacą np. do kasy SN za najem" - czytamy.

Według dziennika, 31 lipca 2020 r. I prezes wystosowała pisma wypowiadające umowy, na podstawie których sędziowie w stanie spoczynku użytkują służbowe mieszkania będące własnością SN. Wskazano w nich trzymiesięczny okres wypowiedzenia, tak aby sędziowie mieli możliwość uporządkować swoje sprawy.