Szymon Mojzesowicz, Lege Advisors: wpływ orzeczenia TSUE na deweloperów oceniamy jako marginalny



housemarket.pl - 08 października 2019 08:22


W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny Unii Europejskiej podjął decyzję w sprawie kredytów udzielonych we frankach. Zdaniem Szymona Mojzesowicza orzeczenie będzie miało niewielki, bezpośredni wpływ na rynek mieszkaniowy. W jego opinii nie należy również spodziewać się fali mieszkań „uwolnionych” od kredytów frankowych na rynku wtórnym.

Czy postanowienie TSUE w sprawie frankowiczów będzie miało wypływ na rynek nieruchomości?

Naszym zdaniem, orzeczenie TSUE będzie miało niewielki, bezpośredni wpływ na rynek deweloperski i mieszkaniowy. Owszem, niektóre banki posiadające istotną część portfela kredytów „frankowych” mogą ponieść dotkliwą stratę. Jednak nie spodziewamy się z tego tytułu ograniczenia akcji kredytowej lub istotnego wzrostu kosztów kredytów deweloperskich i hipotecznych w sektorze bankowym. Aktualne saldo kredytów „frankowych” wynosi ok. 80 mld zł i stanowi ok. 10 proc. całego rynku kredytów mieszkaniowych. Należy pamiętać, że rozstrzygnięcie TSUE dotyczy jedynie części z nich, udzielonych w ramach umów zawierających klauzule niedozwolone. Zatem nawet banki, które zostaną w największym stopniu dotknięte orzeczeniem TSUE, chcąc zachować konkurencyjność, nie będą mogły tak po prostu przerzucić straty na pozostałych klientów podnosząc opłaty lub marże kredytów. Po drugie, mając na uwadze czas trwania procesów, w wielu przypadkach w dwóch instancjach, konsekwencje rozstrzygnięcia TSUE będą rozłożone na lata.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Czy skutki postanowienia mogą także odczuć deweloperzy?

Wpływ orzeczenia TSUE na deweloperów oceniamy jako marginalny. Są inne czynniki wpływające istotnie na ich sytuację, m.in. podaż nieruchomości gruntowych objętych miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego, rosnące wynagrodzenia, ceny materiałów i brak rąk do pracy. Poza tym, zdecydowana większość nieruchomości sfinansowanych kredytami „frankowymi” została nabyta w celach mieszkaniowych, a nie inwestycyjnych. Nie należy również spodziewać się fali mieszkań „uwolnionych” od kredytów frankowych na rynku wtórnym. Oczywiście część „frankowiczów” skorzysta zapewne z okazji do zamiany swojego lokum, co może nieznacznie ożywić popyt na większe lokale.

Co oznacza decyzja TSUE dla polskich kredytobiorców hipotecznych? 

Orzeczenie TSUE sprowadza się do stwierdzenia o braku możliwości zastąpienia przez sądy niedozwolonych klauzul w kredytach walutowych innymi postanowieniami. Dotychczasowe orzeczenia sądów polskich nie były w tej materii jednolite. Rozstrzygnięcie trybunału otwiera drogę do całkowitego unieważnienia kredytu walutowego, albo daje szansę utrzymania go w złotówkach na „oprocentowaniu walutowym”. Czas pokaże, jak ukształtuje się w tej kwestii krajowe orzecznictwo. Jednak w pewnych sytuacjach np. kredycie denominowanym w walucie obcej, jedynym możliwym wyjściem wydaje się unieważnienie umowy kredytowej. A to skutkować będzie koniecznością dokonania pomiędzy bankiem i klientem zwrotu wzajemnych świadczeń. Część „frankowiczów” nie będzie zainteresowana takim rozwiązaniem. Innych mogą zniechęcić koszty prawników i wspomniane wyżej długotrwałe procesy. Powyższe czynniki mogą stwarzać warunki do wypracowania rozwiązań kompromisowych. Warto w tym miejscu zauważyć, iż na refinansowaniu unieważnionych kredytów frankowych mogą skorzystać inne banki, przygotowując na tę okoliczność specjalne produkty.