Warszawa: mieszkańcy zaniepokojeni planem utworzenia parku na Golędzinowie

Mieszkańcy skupieni wokół grupy "Dziki Golędzinów" są zaniepokojeni planom utworzenia Parku Naturalnego Golędzinów w Warszawie. Stołeczny ratusz zapewnia, że celem powstania parku jest ochrona przyrody. Dziki Golędzinów jest piękny i niech taki zostanie - podkreślają mieszkańcy.

Autor: pap 17 czerwca 2022 10:12

  • Powstanie parku na Golędzinowie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział przed tygodniem.
  • Zarząd Zieleni m.st. Warszawy zapewnia, że park powstaje po to, by chronić przyrodę.
  • Pomysłem "uporządkowania" Łąk Golędzinowskich nad Wisłą zaniepokojeni są jednak mieszkańcy skupieni wokół inicjatywy "Dziki Golędzinów".

"W @warszawa powstanie nowy park. Największy w stolicy. 65 hektarów zieleni. Park Naturalny Golędzinów będzie miejscem wyjątkowym nie tylko w skali naszego miasta. Rozpoczynamy przygotowania do inwestycji. Jeszcze w tym roku ogłosimy konkurs architektoniczny" - napisał na Twitterze.

Zarząd Zieleni m.st. Warszawy zapewnia, że park powstaje po to, by chronić przyrodę i wspierać wzrost różnorodności biologicznej w naszym najcenniejszym korytarzu ekologicznym, jakim jest Wisła.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

"Celem naszego projektu jest ochrona cennych walorów przyrodniczych tego obszaru, co oznacza minimalną ingerencję w naturę. Chcemy zmniejszyć niekorzystny wpływ miasta na teren, który znajduje się w granicy Obszaru Natura 2000 Dolina Środkowej Wisły oraz Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu" - czytamy na stronie ZZW.

Pomysłem "uporządkowania" Łąk Golędzinowskich nad Wisłą zaniepokojeni są jednak mieszkańcy skupieni wokół inicjatywy "Dziki Golędzinów". "Dziki Golędzinów jest piękny i niech taki zostanie!" - piszą w zrzeszającej ich grupie na Facebooku.

Inicjatywę wsparł Jan Mencwel ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. "Zostałem dziś kibicem drużyny Dziki Golędzinów. (...) Drużyna jest zwarta, zmotywowana i skupiona na obronie, a wierni kibice ich w tym wspierają. Oczywiście chodzi o obronę dzikich i pięknych Łąk Golędzinowskich nad Wisłą. Bronić ich trzeba przed, delikatnie mówiąc, chybionym pomysłem uporządkowania ich i nadania formy +parku+. Pomysłami wyciągniętymi z kapelusza, o które nikt nie prosił i nikt ich z nikim nie konsultował" - napisał na Facebooku.

"Rafał Trzaskowski ciągle może grać z nami w drużynie i zmienić zdanie, a planowane 10 milionów złotych przeznaczyć na coś, co jest naprawdę potrzebne. Na przykład założyć park w miejscu, gdzie go jeszcze nie ma, albo uratować naprawdę zagrożony teren jak Zakole" - podkreślił Mencwel.

W ocenie aktywisty na Golędzinowie przyroda świetnie sobie radzi, a mieszkańcy nie chcą tam zmian. "Czy prezydent strzeli sobie tego samobója? Piłka w grze!" - stwierdził.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych