Wojewoda warmińsko-mazurski broni podziału środków z Funduszu Inwestycji Lokalnych



PAP - 16 grudnia 2020 13:19


Oczekiwanie, że rząd będzie spełniał wszystkie projekty samorządów jest wygórowane - uważa wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki odnosząc się do krytyki opozycji ws. podziału pieniędzy z Funduszu inwestycji Lokalnych. Według Marszałka regionu Mazury otrzymały najniższe wsparcie na ścianie wschodniej.

Artur Chojecki zorganizował w środę konferencję prasową, na której odniósł się do zarzutów opozycji, zwłaszcza marszałka Gustawa Brzezina (PSL), w sprawie podziału środków w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Marszałek w poniedziałek alarmował, że region otrzymał najmniej pieniędzy na ścianie wschodniej, z 45 projektów, jakie samorząd woj. warmińsko-mazurskiego złożył do Funduszu, dofinansowanie uzyskały tylko 4 projekty na kwotę 5 mln zł.

Wojewoda podkreślił, że wsparcie w ramach Funduszu otrzymały w regionie 64 samorządy na 91 zadań. "Są to inwestycje małych samorządów, które latami pozostawały w sferze marzeń. Gdyby nie to wsparcie być może przez kolejne lata te zadania nadal byłyby nierealizowane" - powiedział Chojecki. Dodał, że wsparcie małych samorządów jest efektem "realizowania przez rząd strategii zrównoważonego rozwoju".

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

"Oczekiwanie ze strony samorządów, że rząd da wsparcie finansowe na wszystkie samorządowe projekty jest wygórowane" - mówił Chojecki.

Zarówno marszałek Brzezin jak i samorządowcy (m.in. prezydenci Olsztyna i Elbląga) zarzucali, że pieniądze zostały podzielone "partyjnie", że wsparcie otrzymały te samorządy, które sprzyjają PiS, a te zarządzane przez opozycję, jak Olsztyn czy Elbląg, nie otrzymały ani grosza.

"Wskazywanie, że środki były dzielone w sposób polityczny jest niesprawiedliwe, jest nadużyciem" - oświadczył wojewoda.

Szef klubu radnych PiS w sejmiku województwa Grzegorz Kierozalski dodał, że większość samorządowców w regionie nie należy do partii. "Skoro mówią, że wspieramy swoich to bardzo prosimy, by przedstawili listę tych, co +są nasi+ i tych, co nimi nie są" - mówił Kierozalski. Zarzucił marszałkowi regionu, że jest zamknięty na dialog z PiS, że w sejmiku województwa radni mają utrudniony dostęp do informacji, że nikt nie konsultuje z nimi założeń budżetu. "My nie jesteśmy opozycją totalną ale ta władza jest totalna" - dodał.

Szef olsztyńskiego okręgu PiS Jerzy Szmit odnosząc się do zarzutów prezydenta Olsztyna, który poinformował, że miasto złożyło wniosek o dofinansowanie budowy żłobka, ale nie otrzymało na niego pieniędzy, podkreślił, że "budowa żłobków i przedszkoli to zadanie samorządu a nie rządu". "Ten projekt nie mógł być pozytywnie rozpatrzony" - powiedział Szmit.

Pytany, dlaczego region o najsłabszych wskaźnikach ekonomicznych w kraju otrzymał najniższe wsparcie ocenił, że "widocznie wnioski były słabo napisane". "Trzeba było pisać lepsze wnioski i rozmawiać, uzgadniać" - podsumował Szmit.

Wsparcie z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, finansowane z tzw. środków covidowych, ma charakter inwestycyjny. Rząd dotąd skierował na ten cel, mający być tarczą inwestycyjną dla samorządów, ogółem 12 mld zł. W pierwszym podziale pieniądze z RFIL (6 mld zł) kierowano latem do gmin i powiatów zgodnie z algorytmem uwzględniającym m.in. wielkość jednostki samorządowej i tzw. współczynnik zamożności.

Ostatnio rozstrzygnięto pierwszy nabór wniosków samorządów do Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych z ogólnopolską pulą 4,35 mld zł. W następnych dniach formułę tego podziału zaczęły kwestionować samorządy, które mimo złożonych wniosków nie otrzymały pieniędzy lub otrzymały ich bardzo mało.