Gra światła i cienia od architekta. Jak dobrze zaprojektować oświetlenie w salonie

To światło nadaje charakter i w nim odzwierciedla się osobowość oraz dusza mieszkańców. Jak dobrze zaprojektować oświetlenie w salonie? Jak dostosować je do potrzeb użytkowników tak, aby nie tylko było jasno, ale i przyjemnie mieszkać - radzi Miłosz Kowalski, architekt.

Autor: arch. Miłosz Kowalski 25 listopada 2016 11:02

Przede wszystkim musimy zacząć od sprecyzowania wszystkich wymaganych funkcji, jakie ma pełnić oświetlenie. Współczesne domy i mieszkania muszą być dostosowane do trybu życia użytkowników, ich zainteresowań i przyzwyczajeń. Dzisiejszy salon to miejsce, w którym relaksujemy się po dniu pracy, przyjmujemy gości – czasem okazjonalnie spożywamy posiłki. Bywa też miejscem, w którym pracujemy i przestrzenią do zabaw dzieci. Zdarza się, że pełni funkcję kina domowego. W mniejszych mieszkaniach pokój dzienny to także sypialnia, garderoba i biblioteka. Coraz częściej pokój dzienny jest otwarty na kuchnię, zatem i tę funkcję musimy przewidzieć projektując oświetlenie.

Światło w projekcie

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Warto na początku określić kilka podstawowych zasad, jakimi powinniśmy się kierować. Nie ma tu jednak aż tak dużego znaczenia przeznaczenie pomieszczeń czy ich wielkość. A zatem:

- nie należy projektować rozwiązań oświetleniowych, które będą powodowały nadmierne kontrasty – jasne/ciemne;

- nie należy prześwietlać pomieszczeń – nadmierna ilość światła będzie powodować szybsze zmęczenie;

- należy unikać zjawiska olśnienia, czyli takiego rozmieszczenia źródeł światła, które powoduje uczucie niewygody widzenia i przykrych doznań, wywołanych jaskrawymi powierzchniami w polu widzenia;

- unikajmy bezpośredniego podświetlenia powierzchni szklanych lub lustrzanych;

- we wnętrzach mieszkalnych najlepiej sprawdza się ciepła barwa światła – od 2700K do 4000K;

- optymalnym rozwiązaniem jest wydzielenie kilku odrębnych stref oświetleniowych.

Wyżej wymienione zalecenia to jedynie kilka wytycznych, którymi warto się kierować. Potrzeba jeszcze do tego szczypty artyzmu i wyczucia, odrobiny finezji oraz kilku instynktownych, choć wielokrotnie pomijanych zasad. Zacznijmy od tego, że błędem jest stosowanie jednego źródła światła, czy może raczej jednej oprawy, pojedynczej lampy dla całego pomieszczenia. I tak naprawdę nie ma znaczenia stylistyka, choć ta nader często jest uważana za najistotniejszą.

Oprawy techniczne, niewielkie, niezbyt ingerujące optycznie w przestrzeń lub może ukryte? A czy nie lepiej nie widzieć skąd pada światło, a tylko je odczuwać? Sposobów i technologii jest sporo, jednak liczy się ostateczne wrażenie. Salon to przecież serce mieszkania i domu. To przestrzeń relaksu i odpoczynku oraz odbierania zmysłowego naszego otoczenia. Miejsce wytchnienia. Dobrze skonstruowana opowieść dzięki oprawom świetlnym da nam poczucie komfortu i bezpieczeństwa.

Światło i cień

Ze światłem nierozerwalnie związany jest cień, który pozwala nam odbierać zmysłami przestrzeń, jej głębię i wielkość. Jego kierunek podkreśla kształty i optycznie zmienia odczucia przestrzenne. Istotny jest tu także kolor, którym możemy kreować skojarzenia, nastrój i odczucia. Wszystko to razem sprawia, że oświetlenie wpływa na nasze samopoczucie oraz emocje.

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych