Kompromis między loftem a boho. Poddasze projektu Szalbierz Design

15 letni Kuba po raz pierwszy wszedł na poddasze rodzinnej kamienicy, zbudowanej przez jego pradziadka przed ponad stuleciem. Gdy tylko przekroczył próg opuszczonego wówczas i zaniedbanego strychu, wiedział już, że pewnego dnia tam zamieszka. 17 lat później spełnił swoje marzenia o przestronnym lofcie.

Autor: housemarket.pl 11 sierpnia 2021 14:50

Zamiana poddasza nieużytkowego w mieszkanie wymagała wiele pracy.

- Musieliśmy wymienić wszystko, od dachu po podłogę. Największym wyzwaniem okazało się jednak opracowanie dla tej przestrzeni układu funkcjonalnego. Nie było tu przecież łazienki ani kuchni, a ściany nośne wyznaczały bardzo ogólne ramy - wspomina Agnieszka Szalbierz z biura projektowego Szalbierz Design.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Wspólnym celem Kuby i architektki było to, aby w praktyczny sposób zagospodarować poddasze, ale nie zamykać go, nie dzielić na niewielkie pomieszczenia. Ostatecznie na 140 metrach kwadratowych miękko wyodrębniono jednoprzestrzenną część dzienną z salonem, kuchnią i jadalnią oraz niewielkie biuro, sypialnię z przejściem do garderoby i łazienkę.

Strefa dzienna. Przedpokój, salon…

Strefa dzienna zajmuje centralną część mieszkania. Na samym jej środku znajduje się komin, a obok wyjście na taras na dachu. Stoi tu też koza.

- Za ciepło w zimie odpowiadają wprawdzie stylizowane grzejniki, które wyglądają na stare, ale są bardzo sprawne. Jednak taki piecyk podkreśla charakter wnętrza i buduje atmosferę w chłodniejsze dni – objaśnia Agnieszka Szalbierz.

Rzut oka wystarczy, by przekonać się, że na poddaszu Kuby harmonijnie łączą się elementy minimalistyczne, jak białe ściany i podłogi, vintage’owe odsłonięte cegły i zakonserwowane belki, a także wyraźne akcenty industrialne. Całość ma w sobie też swobodę stylu boho.

- Przestrzeń została stworzona tak, by potrafiła wchłonąć przedmioty, jakimi otaczają się mieszkańcy – zaznacza architektka.

Niemało tu m.in. najróżniejszych pamiątek z podróży, intrygujących gadżetów i dzieł sztuki współczesnej, wiele też bujnie rosnących kwiatów.

W jednym z narożników poddasza znalazła się strefa wypoczynkowa, odgrodzona od jadalni ażurowym regałem z metalu, wkomponowanym między belki wspierające dach. Najważniejszym meblem jest tu wygodna skórzana kanapa (Westwing), której towarzyszy fotel (IKEA), unikatowy stolik kawowy wykonany z drewna z odzysku i zaopatrzony w loftowe kółka, a przede wszystkim duży telewizor oraz wysokiej jakości sprzęt grający.

...i kuchnia z jadalnią

Tu wyjątkowo wyraźnie zaznaczył się udział właściciela i jego bliskich w aranżacji mieszkania.

- Ojciec Kuby, stolarz hobbista, z drewna odzyskanego przy remoncie wykonał dwa stoły, jadalniany i kawowy. Z kolei sam Kuba, który lubi majsterkować, własnoręcznie odlał z betonu antracytowe blaty zabudowy kuchennej - wymienia Agnieszka Szalbierz.

Meble są czarno-białe, aby pojawił się tu rys loftowy, ale całość raczej wtapiała się w tło niż wybijała. Mocniejszym akcentem jest czarna wyspa kuchenna z hokerami ściągniętymi z angielskiej IKEI. W istotny sposób zwiększa powierzchnię przechowywania, co ważne, skoro wokół nie ma miejsca na szafki wiszące.

Szczególnie w przestrzeni kuchni zwraca uwagę biała podłoga, jednolita w całej przestrzeni dziennej oraz w sypialni.

- Rozważaliśmy też deski. Biel początkowo wydawała się szaleństwem. Wykonana z odpowiedniej żywicy okazuje się jednak praktyczna, a w zestawieniu z białymi ścianami i sufitem maskuje skosy oraz niski w gruncie rzeczy poziom sufitu - podkreśla architektka.

Przestrzeń pracy twórczej

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych