Loftowy eklektyzm. Piękne wnętrza pracowni projektowej w starej kamienicy

Przede wszystkim miała to być przyjemna przestrzeń do kreatywnej pracy. Ale także - z myślą o klientach - praktyczna prezentacja wielu nieoczywistych zestawień materiałów, form, stylistyk. Zgodnie z domeną pracowni Loft Factory nie zabrakło tu inspiracji industrialnych, jednak zharmonizowanych z charakterem przedwojennej kamienicy, w której mieści się studio. Jak prezentuje się całość?

Autor: housemarket.pl 07 marca 2022 10:15

Stary Mokotów to jedna z najbardziej malowniczych części Warszawy. Przedwojenna zabudowa – z wielkimi, cennymi zespołami modernistycznymi – zanurzona jest w bujnej zieleni. A wszystko to dwa kroki od centrum miasta. Nic więc dziwnego, że właśnie tu siedzibę swojej pracowni architektury wnętrz Loft Factory zdecydowała się ulokować Agata Kasprzyk-Olszewska.
Nim jednak pod nowym adresem mógł zagościć zespół projektantów, niezbędny był generalny remont.

- Zmieniło się tu niemal wszystko. Powstał zupełnie nowy układ funkcjonalny, dostosowany do potrzeb już nie mieszkania, a biura. Ale skoro jesteśmy na Mokotowie, staraliśmy się zachować styl kamieniczny. Z tego powodu m.in. starannie odrestaurowaliśmy stare skrzynkowe okna. Do metryki budynku nawiązaliśmy żeberkowymi kaloryferami, oczywiście nowoczesnymi, o dzisiejszych parametrach grzewczych. Nawet włączniki światła i gniazdka dobieraliśmy do estetyki budynku - podkreśla architektka.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Wybór padł na ponadczasową serię osprzętu marki Gira, prostą, ale delikatnie zaobloną - wyraźnie modernistyczną w charakterze.
Metraż pracowni nie jest duży, dlatego jednym z celów nowego projektu było maksymalne otwarcie przestrzeni. Zamkniętym pomieszczeniem z natury rzeczy jest wyłącznie łazienka. Kuchnia, choć wyodrębniona, łączy się z pokojem pracy, a ten oddzieliło od pokoju spotkań tylko lekkie, przesuwne przeszklenie. Na tej niewielkiej przestrzeni jednocześnie można dostrzec wiele interesujących rozwiązań kompozycyjnych, a przede wszystkim odważnych, niebanalnych zestawień materiałów, form, stylów. – Nowoczesny eklektyzm to nasza ulubiona konwencja – słyszymy. – A także przykład dla klientów, że śmiałe, nieoczywiste wybory mogą dać doskonały efekt.

W kameralnych wnętrzach nie brakuje też pięknych przedmiotów. Uwagę szczególnie zwracają obrazy.

- Cenią sobie projektowanie ze sztuką. Lubię komponować wnętrza indywidualne, osobiste, niesztampowe, artystyczne. Skrojone na miarę wszystkich potrzeb klienta – zarówno funkcjonalnych, jak i duchowych – zaznacza Agata Kasprzyk-Olszewska.

Kompozycje malarskie na ścianach pracowni pojawiły się we współpracy z partnerem: firmą ARTWORK.HOUSE, zajmującą się promowaniem młodej sztuki. Dzięki niej już w holu pracowni wita wchodzących delikatna, bardzo kobieca praca Marty Czarneckiej. A dalej jest nie mniej interesująco.

Domowe biuro - pokój pracy i pokój spotkań

Sercem pracowni Loft Factory jest strefa z biurkami zestawionymi tak, by tworzyły duży wspólny stół. Efekt podkreśliły toczone nogi na narożach okazałego mebla. Stanęły przy nim zarazem bardzo wygodne i szalenie miłe dla oka wyplatane krzesła historycznej marki TON, wzorowane na modelach sprzed dekad. Na podłodze leży parkiet, również zdradzający pewne związki z epoką powstania kamienicy – choć to już jodełka nie klasyczna, a modna francuska.

Do elementów spajających przeszłość z teraźniejszością należy ponadto zawieszona u sufitu lampa Leaf marki MM Lampadari. Klasyczna konstrukcja żyrandola łączy się w niej z nietypowymi osłonami żarówek. Ta designerska reinterpretacja tradycyjnego wzorca stała się ważną inspiracją.

- Kupiliśmy ją jeszcze zanim przystąpiliśmy do projektowania studia. Do niej, wokół niej, z nią w pamięci komponowaliśmy te wnętrza – wspomina Agata Kasprzyk-Olszewska. Intrygującą ozdobą tej strefy są też dwa obrazy z motywem rąk – prace Aleksandry Nowickiej.

Wspomniane już industrialne przeszklenie dzieli tę przestrzeń od sali spotkań. Szkło przepuszcza światło dzienne, nie zamyka widoku i wizualnie integruje obie strefy, jednak tworzy pożądaną barierę dla dźwięku. Tym, co najbardziej zwraca tu uwagę, jest wykonana na zamówienie z wielkim talentem lampa chmura. Włączona po zmroku, wydaje się zapowiadać letnią burzę… pomysłów. Centralnym elementem aranżacji pozostaje jednak loftowy stół, wykonany ze starych desek z rozebranej stodoły.

Kuchnia

Oto kawałek Paryża pod warszawskim niebem, a jednocześnie przestrzeń wyjątkowych kontrastów stylistycznych. Mamy tu kolejny dowód na to, że w świecie nowoczesnego eklektyzmu pracownia Loft Factory czuje się jak ryba w wodzie. Spójrzmy - pod modernistycznym wąskim przeszkleniem pojawiły się wytworne sztukaterie. Niżej stanęła elegancka zabudowa z kasetonowymi frontami i polerowanym marmurowym blatem, ale zaraz obok kolejny stół z rozbiórkowego drewna. Dostojna klasyka spotyka się tu więc z surowością loftu, ale także z nowoczesnym designem. Ten reprezentowany jest m.in. przez minimalistyczne lampy i dodatki. Kropkę nad i stanowi niezwykle interesująca okrągła kompozycja plastyczna Julii Piekiełko.

- W ten sposób możemy klientom pokazać czarno na białym, że przeciwieństwa przyciągają się także w świecie wnętrz – mówi Agata Kasprzyk-Olszewska.

Wartym uwagi składnikiem wnętrza jest posadzka. O ile górna część pomieszczenia, choć tak różnorodna stylistycznie, ma w sobie uchwytny urok nowości, o tyle podłoga wyróżnia się wyraźną patyną. Postarzana płytka wygląda, jakby miała sto lat i równie długo leżała w tym samym miejscu. Ale można też pomyśleć coś zgoła innego.

- Prace wykonywały dwie ekipy remontowe. Gdy panowie z jednej zobaczyli podłogę w kuchni, byli pewni, że fachowcy z drugiej wybrudzili płytki klejem. Złościli się strasznie: jak można było zniszczyć taki piękny materiał! Czyścili, szorowali, nic nie pomagało. Niemal pokłócili się z tamtymi. Dopiero mi udało się wyjaśnić im, że nic się tu złego nie stało. I że ten efekt jest celowy - opowiada architektka.

Nurt kontrastów. Łazienka

Niewielki obraz na blasze – wyjątkowa już pod względem techniki praca Jerzego Zajączkowskiego – kieruje nas w stronę łazienki. Tu przeciwstawienia stylistyczne są może jeszcze mocniejsze. Udekorowany sztukateriami sufit jak z XIX-wiecznej kamienicy spotyka się ze ścianami pokrytymi betonem, materiałem modernistycznym. A te z kolei są tłem dla szykownej armatury Fantini w szczotkowanym złocie. Na podłodze znalazły się lastrykowe płytki retro z motywem szachownicy. W żłobieniach szafki pod umywalką można dopatrzeć się inspiracji stylistyką lat 30., z kolei lustro – choć wykonane współcześnie przez firmę Glass Decorator według indywidualnego projektu Loft Factory – nawiązuje do roztańczonych lat 50.

Wspomniany beton, choć w różnych postaciach dość często występuje dziś we wnętrzach, tu musiał mieć szczególne walory. Z jednej strony miał doskonale zabezpieczyć mur przed wodą (w rogu pomieszczenia znalazł się bezbrodzikowy prysznic walk-in z odpływem w odpowiednio wyprofilowanej posadzce). Z drugiej – zgodnie z intencją projektantów – uzyskać jak najgładszą, a nie strukturalną powierzchnię. Współpracująca z Loft Factory nie od dziś firma Dekokolor pokonała te wyzwania z wielkim sukcesem. Wymagało to jednak wyjątkowo dużej liczby nałożonych warstw, a więc i kolejnych wizyt fachowców.

W łazience, z uwagi na wyższą wilgotność powietrza, nie ma dobrych warunków do eksponowania sztuki. Wisienką na torcie stała się więc kolejna bardzo oryginalna, wykonana na zamówienie lampa, tym razem zrobiona z piór. Solidny beton i lekki puch? Wiek XIX pod rękę z XXI? Szyk i surowość? Siedziba pracowni Loft Factory to najlepszy dowód na to, że eklektyczne inspiracje w rękach utalentowanych osób dają wyjątkowo interesujące efekty.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

SPOŁECZNOŚCI

House Market: polub nas na Facebooku

Obserwuj House Market na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.